reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

Maroko - królewskie miasta

dodano: 2016-12-22 16:33 | aktualizacja: 2017-04-19 17:48
autor: Leszek Wrona | źródło: SAT Kurier 10/2015

Agadir Do tego muzułmańskiego kraju, leżącego w północnej Afryce, po czerwcowym zamachu na plaży w Tunezji leciałem z obawą, czy i ten kraj nie stanie się obiektem ataków terrorystycznych tzw. fanatyków religijnych. Z informacji, które zebrałem przed wylotem, wynikało, że to jedno z ostatnich państw w północnej Afryce, po którym można podróżować w miarę bezpiecznie. Dodatkowo tłumaczyłem sobie, że teraz już chyba nigdzie nie jest bezpiecznie, a bez ryzyka towarzyszącego każdej podróży nasze poznawanie świata paraliżowane wiecznym strachem ograniczałoby się do oglądania programów podróżniczych w telewizji.

Maroko


Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.

W drodze do Fez

Jadąc z Casablanki wzdłuż wybrzeża na północ, wjeżdżamy do stolicy Maroka, miasta Rabat. Przecina ją i dzieli na dwie części rzeka Wadi Bu Rakrak. Północna część zwana Sala to niegdyś strategiczna baza piratów. W Rabacie warte zobaczenia są: niedokończony meczet Jakuba al-Mansura zniszczony przez trzęsienie ziemi w 1755 roku oraz mauzoleum Muhammada V, przed którym wszyscy robią sobie zdjęcia z oryginalnie ubranymi w tradycyjne mundury strażnikami. Warto udać się też do kazby al-Udaja, fortecy wzniesionej przez Jakuba al-Mansura, której mieszkańcy w XVII wieku żyli z piractwa, oraz mediny połączonej z kasbą, w której wszystkie domy pomalowane na biało-niebieskie kolory przypominają nieco klimatem miasteczka na greckich wyspach.

Odbijając z Rabatu w kierunku lądu po drodze do miasta Fez jeszcze jeden przystanek w Meknes. Królewskie miasto władcy Mulaja Ismaila, który przez 55 lat rządził Marokiem i zasłynął wybitnym okrucieństwem i despotyzmem. To on rozkazał „udekorować” mury Fezu głowami 700 zbuntowanych nieszczęśliwców. Jak podają nieoficjalne źródła, posiadał rzekomo harem liczący 500 nałożnic, z którymi spłodził ponad 700 synów. Na jego rozkaz dziewczynki zabijano zaraz po urodzeniu, a drobne przewinienia chłopców karano obcinaniem kończyn. Podstawą potęgi Ismaila była czarna armia złożona ze specjalnie wyselekcjonowanych na „farmie rozrodczej” sudańskich niewolników. Dziś można zwiedzać jedynie mocno zniszczone budowle obronne Ismaila (fortece, spichlerz, zbiornik wodny) powstałe przy udziale ponad 25 tysięcy jeńców. Podobno gdy niektórzy niewolnicy umierali, ich ciała wykorzystywano jako budulec i zamurowywano we wznoszonych murach, a ich krew mieszano z zaprawą, aby była bardziej wytrzymała.
 
Rzut oka z kazby na Fez

Fez – miasto studentów

Ten najstarszy ośrodek akademicki Maroka najlepiej podziwiać z fortecy na wzgórzu. Widać doskonale zielone dachy obiektów sakralnych, a wśród nich licznych meczetów. Imponująca jest medina miasta otoczona murem, pełna wąskich uliczek i zaułków, w których łatwo się zgubić. Dziś żyje w niej ponad 200 tysięcy mieszkańców. Poruszając się tymi wąskimi uliczkami, co rusz słyszymy nawoływanie belek-belek. To lokalne ostrzeżenie, że ktoś nadjeżdża rowerem, wózkiem czy innym najczęściej jednośladowym pojazdem. W Fezie warto odwiedzić Medresę – starą szkołę koraniczną, w której kiedyś mieściły się mieszkania dla studentów. Budowle te były wznoszone przy meczetach, a studenci spędzali w nich 10 i więcej lat. Trzeba obejrzeć stary zegar wodny oraz fontannę Nejjarine. Chodząc po starym Fezie, można spotkać funduki. W dawnych czasach miejsca odpoczynku dla karawan i ich mułów, a obecnie zakłady rzemieślnicze, przede wszystkim tkackie. Najbardziej znane wejście do mediny to brama Bab Bu Dżelud. Zbudowana w 1919 roku jest bogato zdobiona mozaikami w zielono-złotych kolorach symbolizujących islam od środka i niebiesko-złotych na zewnątrz. Kolorowymi mozaikami w Maroko zdobi się prawie wszystkie budowle na zewnątrz i w środku. Mozaiki są wykonywane w tradycyjny, bardzo mozolny sposób. Marokańscy rzemieślnicy wystukują małe kosteczki (po marokańsku zellidż) z płytek ceramicznych specjalnymi młotkami, a następnie układają w fantazyjne wzory. Trwa to całymi tygodniami, a owoce ich pracy to prawdziwe dzieła sztuki.
 
Fez – garbarnia

Największą atrakcją starego Fezu jest niewątpliwie garbarnia i farbiarnia skór. Do jednej z trzech w Fezie można bez trudu trafić po ohydnym zapachu. Przy wejściu warto od pracownika zabrać gałązkę mięty, którą przez cały czas zwiedzania zakładu trzeba trzymać pod nosem. W ten sposób częściowo neutralizujemy cuchnący zapach skóry namaczanej w celu ujędrnienia w moczu i gołębich odchodach. Sposób wyprawiania i farbowania skóry nie zmienił się od tysięcy lat. Niezapomnianym widokiem są mężczyźni zanurzeni po kolana w kadziach z barwnikiem ustawionych jedna obok drugiej i wkładający w nie płaty wygarbowanej skóry. Suszenie tak zafarbowanej skóry odbywa się natomiast na okolicznych dachach usianych kolorowymi płachtami. Na okalających garbarnie uliczkach często spotykanym środkiem transportu są muły oraz osły. Widok wzbudzający współczucie, bo na ich grzbietach przewożone są ogromne sterty ociekających skór, pod ciężarem których nogi tych zwierząt ledwo się uginają.
 
Typowy marokański sklep z pamiątkami

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Afryka


reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Odbiornik Vu+ SOLO 4K + dysk 1TB

Vu+ SOLO 4K - najnowszy odbiornik Ultra HD od koreańskiego...

1 690 zł Więcej...

Antena Fuba DAA 850 ceglasta

Fuba DAA 850 to profesjonalna, włoska antena offsetowa. Łatwa w...

429 zł Więcej...

Odbiornik AX 4KBOX HD51 Twin S2X

AX 4K HD51 - najnowszy odbiornik Ultra HD marki AX....

890 zł Więcej...
reklama