reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

Antarktyda - kraina wiecznych śniegów

dodano: 2017-04-04 11:37 | aktualizacja: 2017-04-19 17:59
autor: Tomasz Bobrowski | źródło: SAT Kurier 1/2011, 2/2011

Antarktyda Najbardziej lubię wyjeżdżać w niedostępne rejony na Ziemi, takie jak góry, arktyczna tundra czy lodowce Antarktyki. Tak się złożyło, że większość z moich wizyt w Arktyce czy Antarktyce to były dosłowne podróże z anteną. Poprzednio opisałem moje wizyty na Spitsbergenie, w polskiej bazie arktycznej, gdzie w 2002 r. uruchomiłem antenę do odbioru polskiej telewizji, a w 2005 i 2009 - systemy Internetu satelitarnego. W tym wydaniu przedstawię moją podróż z anteną do Polskiej Stacji Antarktycznej PAN im. Henryka Arctowskiego w Antarktyce.

Antarktyda


Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.
Rok 2008 obfitował w podróże. W czerwcu byłem w północnej części Alaski, na spływie kajakowym z Gór Brooksa do Oceanu Arktycznego. Udało mi się dotrzeć do miasteczka Barrow, zamieszkałego przez Eskimosów, które jest najdalej na północ wysuniętym punktem lądu amerykańskiego. Nic nie wskazywało, że za kilka miesięcy znajdę się w przeciwległym miejscu na Ziemi, odległym o jakieś 18 tys. km.
 

Po powrocie do Polski planowałem wyjazd na trekking w Himalaje i na początku września kupiłem nawet bilet do Nepalu. Następnego dnia zadzwonił do mnie Krzysztof Makowski z firmy Naviga, która zajmuje się zaopatrzeniem polskich stacji na Północy i Południu, z propozycją wyjazdu w listopadzie, na Antarktydę, w celu zainstalowania anteny nadawczo-odbiorczej do obsługi Internetu satelitarnego. Propozycję przyjąłem, a wyjazd do Nepalu udało się przełożyć na wiosnę.
 

23 września z Gdyni wypłynął statek „Polar Pionier” pod rosyjską banderą, z zaopatrzeniem dla Stacji „Arctowski” i częścią nowej załogi Stacji. My mieliśmy wsiąść na ten statek 5 tygodni później w argentyńskim porcie Mar de Plata.
 

20 października, 2 dni po zakończeniu targów SAT Krak 2008, wyleciałem z Gdańska, przez Frankfurt i São Paulo do Buenos Aires. Już następnego dnia zostaliśmy przewiezieni kilkanaście kilometrów na przedmieścia stolicy Argentyny, do satelitarnej stacji nadawczej (uplink) operatora AR-SAT. Tam zapoznałem się z dokumentacją techniczną łącza satelitarnego. Ustawiliśmy antenę RX/TX Prodelin 2,4 m i skonfigurowaliśmy sprzęt dokładnie tak samo, jak miałby być zmontowany na Antarktydzie.
 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Antarktyda i Arktyka


reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Odbiornik VU+ SOLO SE V.2 (wersja dual)

SOLO SE - Version 2 znanego tunera Solo SE firmy...

750 zł Więcej...

Zestaw nc+ telewizja na kartę: ADB PACE HDS7241 500GB + pakiet Start+1m

Zestaw nc+ telewizja na kartę: odbiornik PACE HDS7241 + karta...

190 zł Więcej...

Wskaźnik Megasat SF-200

Mały i zgrabny wskaźnik wychyłowy sygnału sat z konwertera. Najprostsze...

29 zł Więcej...
reklama