reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

BLOG: Ile VAT-u straci rząd na abonamencie RTV?

dodano: 2017-06-06 17:18
autor: Janusz Sulisz | źródło: GW/KRRiT

ekrany telewizor telewizja Jak już informowaliśmy, do Sejmu wpłynął projekt ustawy, który nakazuje operatorom płatnych platform i kablówek przekazywanie Poczcie Polskiej danych o abonentach, by mieć okazję złupić ich na 22,70 zł/mies. ekstra na abonament RTV na tzw. „dobro narodowe”, czyli partyjną telewizję i radio publiczne, które tracą zarówno kasę (zaciąga się kredyty w milionach), festiwale (Opole), jak i widzów (szczególnie programy informacyjne, które stały się czystym matriksem!). Pytanie: kto i ile straci na abonamencie RTV?

abonament rtv


Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.
Fakt jest faktem: abonament płaci zaledwie 13 proc. gospodarstw domowych, a firmy jeszcze mniej. Pieniędzy na publiczną telewizję i radio zaczyna już brakować, a pomysłów na ściągnięcie pieniędzy było 100 tysięcy, z czego każdy marny i mocno krytykowany. Ten pomysł, który zapewne szybciutko zostanie „przeciągnięty” przez parlament i prezydenta też, jest napisany na kolanie, ale trudno.

Jak szybko coś z abonamentem zrobić?

Rząd uznał, że jeśli ktoś płaci za kablówkę lub platformę, to na 100% ma telewizor i teoretycznie to słuszna teza. Problem w tym, że rząd, TVP i rządząca partia chyba nie zauważyły, że same sobie zrobią problem i to na wielu poziomach. O wizerunku to nie ma co dyskutować, bo wiadomo, że nikt tym się nie przejmuje - kasa na TVP i PR musi być i już! Nie jest ważne, że niszczy się przy okazji wiarygodność publicznych mediów, od których odwracają się nie tylko zwolennicy poprzednich rządów, ale także ci prawicowi, nie mówiąc o artystach, kabareciarzach, aktorach czy niezależnych dziennikarzach, choć to na abonament ma mały wpływ.

1. Problem pierwszy to negatywne podejście większości społeczeństwa do abonamentu RTV, jako kolejnego ukrytego podatku. Co gorsze te 22,70 zł/mc za abonament dla abonenta platformy Cyfrowego Polsatu, który płaci 19,99 zł/mc za minimalny pakiet kanałów, gdzie m.in. są stacje TVP, ale też wiele komercyjnych stacji, to dwa razy więcej opłat niż dotąd. I o ile w większych miastach, gdzie zarobki zwykle są wyższe, nikt tego nie poczuje, to w małych miasteczkach i na wsi może budzić sprzeciw, szczególnie gdy abonenci zorientują się, że ich dane bez ich wiedzy z platformy czy kablówki trafiają do Poczty Polskiej. Ponieważ zadziała tu czynnik ludzki: „oto zabierają nam kasę" to może doprowadzić do tego, że widzowie skutecznie podziękują obecnie rządzącym przy najbliższych wyborach.

2. Problem drugi to skierowanie całego problemu abonamentu na platformy i kablówki, które jako prywatne firmy nie powinny przekazywać danych personalnych swoich klientów nikomu, nawet Poczcie Polskiej i bez względu na taką czy inną ustawę (to niekonstytucyjne? i chyba niezbyt mądre, by tak sobie oddawać własnych klientów?). Platformy i kablówki bronią się jak mogą i zapewne nie odpuszczą nie tylko w sądach w Polsce, ale i w Unii Europejskiej, bo grozi im znaczące odejście klientów do bezpłatnej DVB-T, która jest poza kontrolą nowej ustawy. To też poważne zaniedbanie i luka, która pogrąży ten pomysł, bo wystarczy przed wejściem w życie ustawy zrezygnować z płatnej telewizji i oglądać bezpłatną NTC - naziemną telewizję cyfrową. Przecież jest darmowa ze zwykłej anteny naziemnej i co najważniejsze całkowicie poza kontrolą przy tym pomyśle uszczelnienia abonamentu na siłę, bo tak to niestety wygląda.

3. Problem trzeci to spodziewany ogromny spadek dochodów do budżetu, o czym chyba nie pomyślano. Płatna telewizja to także opłaty podatku VAT od takich usług telewizyjnych. Niby to tylko 8%, ale patrząc na liczby abonentów w milionach (ponad 10 mln), które płacąc platformom płaciły też podatek VAT, to może być problem. Wystarczy, że 1-2 mln abonentów pay-tv przestraszonych abonamentem RTV złoży wypowiedzenia, choćby po informacjach w Internecie jak uniknąć abonamentu: przejdź do DVB-T. A jak płatnych stacji mieć nie będzie, to i podatek VAT nie wpłynie. Roczna strata budżetu z tego tytułu może wynieść nawet 96 mln zł, a odzyskać tych abonentów potem będzie bardzo trudno. Tak więc rząd jedną ręką chce koniecznie zabrać, a drugą wyrzuci lekką rączką takie kwoty. Trudno policzyć, jakie straty poniosą operatorzy platform i kablówek - często notowani na giełdzie w Warszawie (polecą kursy na giełdzie?), ale będą jeszcze większe, co oznacza kolejny brak wpływów z podatku dochodowego. To spowoduje automatyczne zwolnienia pracowników w platformach i kablówkach, nie będzie inwestycji w nowe kanały i usługi - wtedy kółko się zamknie, a tak to ładnie się rozwijało jeśli chodzi o płatną telewizję w Polsce. Pośrednio straci też TVP, bo jej stacje są u operatorów płatnych usług telewizyjnych.

Kto zyska?

1. Zyskają TVP i PR, o ile społeczeństwo nie zbojkotuje tej całej ustawy, czekając na ostateczną decyzję z Unii Europejskiej i polskich sądów. Sytuacja może być mocno patowa, bo w tzw. międzyczasie abonenci powolutku będą mimo wszystko uciekać z pay-tv, czyli nie dość, że publiczne media nie zyskają, to wylane zostanie dziecko z kąpielą, czyli stracą platformy, a TVP zyska tylko część pieniędzy.

2. W tym przypadku wzrośnie zainteresowanie NTC z multipleksów DVB-T, w tym z mało znanego MUX 8, gdzie są cztery nowe stacje: Metro, Nowa TV, WP i Zoom TV. Wzrośnie więc oglądalność z DVB-T, ale tu TVP nie jest obecna na MUX 8 na własne życzenie, to i nie zyska nic, poza tym kanałami, które są ma MUX 1-3. Zyskają na pewno sprzedawcy anten i tunerów do odbioru DVB-T, a także usług prepaid z satelity, które nie są notowane przy pomocy umów. Dziwne nawet, że platformy satelitarne zapomniały o tym sposobie sprzedaży - czyżby do łask wrócił prepaid?

3. Na pewno zyskają pirackie sposoby oglądania kanałów płatnej telewizji: sharing, piracki streaming czy oglądanie lewych transmisji na mediach społecznościowych - sposobów jest wiele. Zostaje też oglądanie stacji zagranicznych z satelity (FTA), szczególnie dla tych co znają języki lub rzadko oglądają telewizję.

4. Zarobią na pewno wszelkie usługi VOD (Netflix, Showmax i inne) czy IPTV/OTT, które zwykle nie są związane z umowami z widzem, czyli są poza kontrolą nowej ustawy. Co więcej, gdyby autorzy ustawy znali techniczne tendencje i możliwości dotyczące płatnej telewizji, to wiedzieliby, że umowy tego typu, jak mają platformy czy kablówki to przeżytek. Tendencja jest taka, że VOD, czyli oglądanie tego co się chce, a nie tego, co się musi, jest przyszłością telewizji, więc cała ta ustawa jest krokiem wstecz i powinna być zaniechana.

To co zrobić z tym abonamentem RTV?

Najlepiej znaleźć inne sposoby na jego pobieranie i pewne pod względem prawnym. Należałoby doprowadzić do tego, aby widzowie sami chcieli zapłacić, a jak to zrobić, to już pisałem swego czasu w drukowanym SAT Kurierze. Najpierw trzeba dać marchewkę w jakiejś postaci, aby widzowie chcieli zapłacić za coś, co im się spodoba. Według mnie, spodobałoby im się 16 regionalnych kanałów TVP3 z satelity na kartę, która byłaby roczną opłatą za wszystkie stacje TVP z satelity - najlepiej gdyby to było 99 zł/rok. Niepotrzebna byłaby Poczta Polska i cała biurokracja, bo byłaby sprzedaż kart i już. Gwarantuję, że ustawiłaby się kolejka na poczcie po te karty TVP, a nawet w punktach dystrybucji platform, które wolałyby pewnie pomóc w tym zbieraniu abonamentu niż stracić abonentów i gigantyczne pieniądze w ramach tej nowej ustawy. Każda firma i każde gospodarstwo musiałoby zapłacić tę opłatę 99 zł/rok - byłaby tylko kontrola czy zapłacono (rachunek). Jeśli nie ma opłaty za kartę/abonament to wysoka kara, np. 5000 zł.

Co najważniejsze nie utracono by wpływów z platform i kablówek, a karty TVP kupowano by także dla Polaków żyjących poza Polską, a jest ich tam ponad 2 mln, więc gdyby policzyć tylko 1 mln kart po 99 zł to roczne wpływy dla TVP/PR z zagranicy to 100 mln zł, a liczba gospodarstw domowych w kraju to w 2016 r. aż 14,1 mln z tendencją do 14,5 mln w 2020 roku. Wpływy będą rosły! Dochodzą do tego miliony firm - wpływy byłyby naprawdę gigantyczne, a do tego wszystko maksymalnie uproszczone z opcją rozwoju o kanał TVP w 4K, itd. Nikt nie musiałby udostępniać danych, nie byłoby kontroli, ile i jakich telewizorów jest w domu czy firmie. Żadnych domniemań i posądzeń, a także ulg. Każdy płaci na publiczne media, bo wie, że musi, ale też chce, tylko pytanie, czy to można jeszcze w tym kraju tak rozsądnie rozwiązać, bo czasami mam tu dylemat?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Janusz Sulisz


reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Odbiornik Opticum HD AX502 Combo

Odbiornik HD cyfrowy HDTV PVR Ready marki Opticum wyposażony w...

339 zł Więcej...

Odbiornik VU+ SOLO 2 TWIN + dysk 1TB

SOLO 2 - mały i zgrabny odbiornik ze stajni VU+....

1199 zł Więcej...

Odbiornik VU+ UNO 4K

Vu+ UNO 4K - młodszy brat SOLO 4K, odbiornik Ultra...

999 zł Więcej...
reklama