reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

UE chce monitorować piractwo

dodano: 2018-01-24 15:11
autor: HP | źródło: torrentfreak.com

UE_logo_copyright_360px.jpg Podążając śladami Stanów Zjednoczonych, Unia Europejska planuje wprowadzić własną „listę obserwacyjną" dotyczącą piractwa. Na podstawie informacji uzyskanych od odpowiednich zainteresowanych, unijna lista tzw. „watch list" określi witryny i usługi ułatwiające naruszenie praw autorskich, aby zachęcić rządy do podjęcia działań przeciwko piratom. W przeciwieństwie do amerykańskiej wersji USTR (Office of the US Trade Representative), lista unijna będzie mogła zawierać amerykańskie firmy.

copyright_R_logosik_760px.jpg


Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.
Wcześniej amerykański USTR opublikował zaktualizowaną wersję swojego przeglądu tzw. „Out-of-Cycle Review of Notorious Markets,”, pozornie identyfikując niektórych z najgorszych piratów na świecie. Coroczny przegląd listy pomaga kierować stanowiskiem rządu Stanów Zjednoczonych w stosunku do obcych krajów, jeśli chodzi o egzekwowanie praw autorskich.

Najnowsza wersja zawierała tradycyjne strony pirackie, takie jak The Pirate Bay, Rapidgator i Gostream, ale także rosyjską sieć społecznościową VK i działające w Chinach bardzo znane strony Alibaba i Taobao.com.

Ponieważ lista identyfikuje wyłącznie witryny zagraniczne, usługi amerykańskie nigdy nie są uwzględniane. To ograniczenie nie ma jednak zastosowania w Europie, gdzie Komisja Europejska ogłosiła w tym tygodniu, że pracuje nad własną listą nadzoru nad piractwem.

Komisja Europejska - na podstawie informacji uzyskanych od zainteresowanych stron - po dokładnej weryfikacji otrzymanych informacji - zamierza opublikować w 2018 r. tzw. „listę nadzoru podrabiania i piractwa" (ang. Counterfeit and Piracy Watch-List), która będzie regularnie aktualizowana. 


Lista obserwacyjna UE będzie działać w sposób podobny do amerykańskiego odpowiednika i będzie wykorzystywana do zachęcania operatorów serwerów i zagranicznych rządów do działania.

Lista będzie identyfikować i opisywać najbardziej problematyczne rynki - ze szczególnym uwzględnieniem rynków internetowych - w celu zachęcenia ich operatorów i właścicieli, a także odpowiedzialnych władz lokalnych i rządów do podjęcia niezbędnych działań i środków w celu ograniczenia dostępności naruszających prawa własności intelektualnej. towary lub usługi.


W ostatnich latach różne grupy właścicieli praw autorskich wielokrotnie skarżyły się na brak inicjatyw antypirackich takich firm, jak Google i Cloudflare, więc interesujące będzie sprawdzenie, czy zostaną one wspomniane.

To samo dotyczy rynków internetowych. Odpowiadając na amerykańską listę w zeszłym tygodniu, Alibaba podkreśliła również, że kilka amerykańskich firm doświadcza takich samych problemów pirackich i podrabiania, jak Chińczycy, ale bez upomnienia czy wstawiania na takie czy inne listy. Czy to jednostronne niszczenie konkurencji spoza USA?

A co z Amazonem, eBayem i innymi?
USTR nie ma podstaw do porównań, ponieważ nie żąda podobnych danych od firm z USA
-  zauważyli przedstawiciele Alibaby w odpowiedzi na sprzeciw.


Lista obserwacyjna UE jest wyraźnie inspirowana przez amerykański odpowiednik. Pokazuje uderzające podobieństwa do amerykańskiej wersji listy obserwowanych, a niektóre z nich wydają się być kopiowane słowo w słowo.

UE pisze na przykład, że unijna lista „nie będzie odzwierciedlać ustaleń dotyczących naruszeń prawnych, ani też nie będzie odzwierciedlać analizy Unii Europejskiej dotyczącej ogólnego klimatu ochrony praw własności intelektualnej i warunków egzekwowania prawa w danym kraju lub krajach".

Zaledwie kilka dni wcześniej USTR zauważyło, że amerykańska lista „nie zawiera ustaleń dotyczących naruszeń prawnych. Nie odzwierciedla to również analizy rządu USA w zakresie ogólnej ochrony IP i klimatu egzekwowania w krajach związanych z giełdowymi rynkami."

Oznacza to, że ​​pomimo piętnowania zagranicznych usług jako notorycznych przestępców, są to jedynie zarzuty. W sprawozdaniu nie należy spodziewać się żadnych twardych dowodów, ani UE sama nie będzie badać sprawy.

Jeśli zostanie zastosowany przykład z USA, lista będzie głównie przeglądem skarg właścicieli praw autorskich, podpisanych przez władze. Ta ostatnia nie jest pozbawiona kontrowersji, ponieważ Chiny twierdzą, że z tego powodu wątpi w obiektywność amerykańskiego raportu USTR. Właściciele praw autorskich i inne zainteresowane strony są proszeni o przesłanie swoich uwag i komentarzy do dnia 31 marca 2018 r., A ostateczna lista zostanie opublikowana w późniejszym terminie w roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Streaming


reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Odbiornik Opticum HD AX 410

Najtańszy dekoder cyfrowy HDTV marki Opticum do współpracy z kartami...

129 zł Więcej...

Odbiornik VU+ UNO 4K SE

Vu+ UNO 4K SE - najnowszy tuner Vu+ 4K od...

1199 zł Więcej...

Odbiornik Dreambox DM900 Ultra HD S2X MS

Najnowszy odbiornik UHD cenionej marki Dreambox - nowy model DM900...

1400 zł Więcej...
reklama