SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

BLOG: Jacek Grzeszczak: Uwaga na opinie w TV...

dodano: 2009-09-15 22:16 | aktualizacja: 2016-07-31 21:30
autor: Jacek Grzeszczak | źródło: satkurier.pl

satelita_sk.1.jpg 15.09.2009 miałem (wątpliwą) przyjemność oglądać magazyn Minęła Dwudziesta na TVP Info. Głównie liczyłem na opinie naszego naczelnego - p. Janusza Sulisza. Nie udało się, a co gorsze, im dłużej słuchałem wyrażanych tam opinii, tym większe zdziwienie malowało się na mojej twarzy, bo dla mnie, jako człowieka technicznego, siedzącego mocno w temacie techniki cyfrowej i telewizji satelitarnej, większość stwierdzeń była nieprecyzyjna i wprowadzała widzów w błąd, pozostaje mieć nadzieję, że nie celowo, chociaż...



Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.

Delikatnie zaczęło się już w samym materiale, gdzie padło stwierdzenie o „wymienianiu telewizorów”. Telewizję satelitarną można odbierać wszędzie i nie trzeba wymieniać telewizorów - prawda, ale czy w ogóle trzeba? Oczywiście nie. Jak nie trudno się domyślić - sugestia padła w związku z cyfryzacją naziemną, ale tu także TV zmieniać nie będzie konieczności, od tego są stosowne odbiorniki, zakup jednorazowy, cena w tej chwili paradoksalnie niższa niż zestawu satelitarnego, ale do tego dojdziemy.

Następnie poruszono kwestię minimalnych abonamentów w poszczególnych platformach. Pominięto ofertę Telewizji na Kartę, nie przeanalizowano co za daną kwotę się otrzymuje, aczkolwiek to drugie można wybaczyć - zajęłoby to zbyt wiele czasu, a kto na bieżąco śledzi temat ofert wie, że to tematyka skomplikowana, nie do zaprezentowania w krótkim materiale.

Ogólnie sam materiał zaprezentowany przed wywiadami był przygotowany rzetelnie, choć kilka rzeczy uprościł. Znacznie gorzej zrobiło się w studio. Punktujemy:

1) Widz będzie musiał dokonać mimo wszystko zakupu urządzenia odbiorczego z uwagi na cyfryzację.

Prawda, co jednak nie oznacza, że zakup oferty platformy TVP tej konieczności go pozbawi, bo to może się stać lub nie. Wszystko będzie zależało od tego, co widz będzie chciał oglądać, bo z całą pewnością można stwierdzić, że oferta naziemna DVB-T będzie się różniła od oferty platformy TVP i to już na samym początku (TV 4 pojawi się w przekazie naziemnym, a w satelitarnym na platformie TVP nie, w przyszłości różnic może być więcej). Urządzenia hybrydowe istnieją (są dostępne już teraz), ale są wyraźnie droższe niż rozwiązania podstawowe (tylko satelitarne).

2) Koszty - określono je w granicy 300 zł na tzw. „zachodzie” (kogo czego?)

 Najtaniej w Niemczech nowy najprostszy odbiornik wyłącznie satelitarny (nie hybrydowy DVB-S/S2 + DVB-T), bez czytnika kart (co uniemożliwi dostęp do oferty FTV i pay TV, jedynie FTA) to wydatek (po przeliczeniu względem dzisiejszego kursu NBP) ok. 345 zł. W Polsce sprzęty o minimalnej funkcjonalności zaczynają się od ok. 480 zł, także nie hybrydowe i nie zapewniające bezpośredniej możliwości odbioru oferty FTV i pay od TVP, które mają zostać udostępnione w grudniu. Aby być precyzyjnym technicznie: posiadają gniazda na moduły CI, ale brak modułów systemu NDS VideoGuard lub są wyposażone w czytniki uniwersalne, ale bez certyfikacji NDS VideoGuard. Ceny oczywiście spadną, rynek śledzę od lat i to wiem, ale to nie kwestia tygodni, ani miesięcy, a roku, dwóch...
Szybkie porównanie cenowe w kwestii cena odbiornika satelitarnego HD i naziemnego w tej chwili wygląda tak: 480 zł > 360 zł. Niestety dekodery naziemnej cyfrówki są tańsze i tanieć także będą. DVB-T przegrywa tak naprawdę zasięgiem i opóźnianie, tudzież bagatelizowanie jej startu w oczywisty sposób wpłynie na sytuację na rynku.

3) Odbiór kanałów telewizji naziemnej jest utrudniony, bo są zakłócenia (podany przykład TVP 1 w centrum Warszawy).

Pragnę zauważyć, że jak ktoś ma antenę satelitarną pokrytą rdzą i pogiętą (jak wygląda wiele pseudo-anten siatkowych), to także nic nie odbierze. Przyczynami problemów z odbiorem kanałów naziemnych w 99% przypadków nie są problemy emisyjne, ale źle wykonana, przestarzała lub uszkodzona instalacja antenowa. W Warszawie widzów przyzwyczajono, że oglądać można na kawałku druta wystawionym przez okno, bo zawsze z PKiN sygnał był niezwykle mocny. Sytuacja się pozmieniała i okazało się, że kto ma kiepską instalację - ma problemy. Sygnał cyfrowy DVB-T jest w równym stopniu odporny na błędy i ma zbliżone mechanizmy ich korekcji, jak przekaz satelitarny. Po prostu zakłócić te dwa sposoby transmisji mogą różne czynniki. Przekaz naziemny - niekorzystne ukształtowanie terenu i przeszkody na drodze sygnału, a satelitarny - ulewny deszcz. Nieprecyzyjnie ustawiona lub zniszczona technicznie antena satelitarna będzie odbierać równie kiepsko, jak źle ustawiona lub zniszczona antena naziemna przekaz DVB-T. Po prostu nie każdy wyobraża sobie porównanie stanu instalacji naziemnej z satelitarną.

4) Jeśli ktoś ma już dekoder innej platformy, czy z oferty TVP może już skorzystać?

Może, ale oprócz samego faktu odpowiedniego przygotowania instalacji antenowej (dostęp do systemu satelitarnego Astra 19,2°E) dotyczy to tylko osób posiadających nowe odbiorniki cyfrowe HD (z wyłączeniem abonentów n, ponieważ na liście kanałów nie dodano TVP z Astry). Ta grupa nie jest zbyt duża, obejmie przypuszczalnie do kilkudziesięciu tysięcy gospodarstw domowych (wynik skromny).

5) Sytuacja z dystrybucją TVP sprzed „20 lat”.

20 lat temu był 1989 rok, Polsat nawet jeszcze nie istniał (powstał w 1993 roku). Platforma TVN-u (przypuszczalnie chodzi o n) wystartowała dopiero 12 października 2006 roku i od początku żadnych trudności z dystrybucją kanałów TVP nie miała. Faktycznie jednak problem z dystrybucją był, tylko znacznie później niż wspomniano, tj. nie na początku lat .90, a w 2003 roku i dotyczył wyłącznie Cyfrowego Polsatu, z którym przez lata TVP nie mogła się porozumieć (wycofanie to jednak nie trwało długo, bo po serii wyroków sądów Cyfrowy Polsat rozpoczął reemisję kanałów TVP z przekazu naziemnego, co trwało do bieżącego roku). Wcale nie było to związane z prawami do transmisji, a z brakiem porozumienia z ówczesnym kierownictwem TVP (Cyfrowy Polsat twierdził, że je uzyskał w 1998 roku, a TVP temu zaprzeczała), zresztą co to za różnica jakie prawa do emisji miała TVP, jeśli przekaz TVP był kodowany? Kwestia posiadanych praw autorskich do nadawanych pozycji programowych nie grała żadnej roli. No najwyżej jeśli chodziło o sytuację odwrotną, tj. kodowanie przekazu kanałów Polsat i TVN z satelity w wersji cyfrowej, ale to nie miało związku z emisją TVP!? Nadawanie telewizji rosyjskiej to zły przykład - jak już, to niemieckiej, bo akurat paradoksalnie kanałów rosyjskich to jak na lekarstwo.

6) „Talerz”

Talerze to są, ale w zastawie stołowej lub w sklepie z porcelaną. Antena satelitarna, czasza satelitarna - to są prawidłowe określenia. Mam cichą nadzieję, że było to tylko uproszczenie, skądinąd niedopuszczalne w języku specjalistów. Angielski zwrot STB, set-top-box nic nie mówi Kowalskiemu, więc w popularyzujących cyfryzację programach powinien być zakazany. Trzeba tez odróżniać transponder od tunera itd.

7) Jeśli ktoś odbiera TV Trwam może już odbierać kanały TVP.

Tak, ale jeśli ma odbiornik HD. Wszystkie odbiorniki rozprowadzane w sieci dystrybucji TV Trwam nie potrafią tego, przypuszczalnie 99,9% osób oglądających TV Trwam, która wykonywała instalację satelitarną tylko pod ten kanał, pełnej oferty TVP (dokładnie: TVP 1, TVP 2, TVP Sport, TVP HD i stacji Polskiego Radia) nie odbierze, bo takie zestawy były przygotowane z najprostszymi odbiornikami SD, aby minimalizować koszty. Jedyny plus to antena ustawiona „tam gdzie trzeba”, najdroższy element, czyli odbiornik i tak trzeba będzie zakupić.

8) Nie trzeba się śpieszyć z telewizją naziemną, bo wchodzą nowe technologie i może być „inaczej” (cokolwiek to miało znaczyć).

 Gdy odbiorca zostanie postawiony przed ścianą (koniec analogu) to nie będzie kwestii „śpieszyć” - musi być podjęta decyzja. Takie stwierdzenia powodują mętlik, bo można odnieść wrażenie, że jeszcze „coś” się pozmienia (jak było w kwestii kompresji MPEG-2 i MPEG-4 w Polsce), a na satelicie nic takiego odbiorcy nie grozi. Decyzje w kwestii cyfryzacji naziemnej już zapadły i o „pozmienianiu” nie ma mowy. Co bardziej istotne - trzeba mieć na uwadze, że już teraz odbiorcy mniej lub bardziej świadomie zaczynają zaopatrywać się w sprzęt do odbioru naziemnej telewizji cyfrowej, bo obecnie sprzedawane TV już DVB-T/MPEG-4 obsługują (aczkolwiek należy zwracać uwagę na wybór modelu).

9) Startuje platforma TP SA

 Platforma Orange (bo o niej mowa) świadczy usługi już od kilku miesięcy, w zasadzie nie startuje teraz. Instytut Globalizacji nie zauważył tego? Zmiana polega na poszerzeniu oferty i było to zapowiadane. Aby temat zrozumieć trzeba zwrócić uwagę, że oferta Orange jest przesyłana dwiema drogami dystrybucji. Jedną z nich jest sieć internetowa, drugą zaś satelita. W pierwszej od początku oferta była szersza i w związku z tym po rozpoczęciu świadczenia usług zapowiadano wyrównanie ofert, aby osoby korzystające wyłącznie z przekazu satelitarnego mogły oglądać to samo lub przynajmniej nieco więcej kanałów, niż na początku. To też następuje. Co najwyżej można zapytać, czy moment poszerzenia oferty został wybrany przypadkowo, czy celowo, ale tu przypominam, że zakup pojemności satelitarnych nie jest dokonywany z dnia na dzień, a ok. 2 tygodnie temu nie było jeszcze mowy, że oferta TVP ruszy 15 września.

PODSUMOWANIE

Negatywnie oceniam występ przedstawiciela Instytutu Globalizacji, p. dr Tomasza Sommera. Zawsze wychodzę z założenia, że żeby się czymś zajmować, to trzeba się na tym znać. Obecność „dr” przed nazwiskiem tego jeszcze nie zapewnia, bo zależy w czym się tym „dr” jest. To najlepszy komentarz.

No najwyżej jeśli szereg nieprecyzyjnych wypowiedzi był celowy. Kto mnie zna, wie, że teorii spiskowych nie lubię, ale gdyby w studio pojawił się specjalista, to pewne stwierdzenia nie mogłyby paść, bo wywołałyby po prostu kontrowersje i byłyby prostowane, a przecież wygodniej jednak nie poinformować precyzyjnie, bo zawsze coś na korzyść uda się ugrać. Dobór specjalistów do dyskusji w TVP Info powinien być staranniejszy, braki wiedzowe, szczególnie w kwestii zawirowań wokół dystrybucji kanałów TVP były rażące (a wcale tak źle z tym nie było, choć oczywiście wprowadzone teraz zmiany znacznie sytuację poprawiają).

 Platforma TVP zapowiada się obiecująco, zupełnie nowe podejście zapewnia pewien sukces (jaki - to się okaże). Nareszcie w TVP na odpowiednim stanowisku pojawił się wysokiej klasy specjalista - p.o. prezesa TVP p. Piotr Farfał. Nie wnikając w jego poglądy polityczne, o co jest nieustannie atakowany, jest pierwszą osobą, która podjęła jasne, drastyczne i konkretne działania w kierunku poszerzenia dróg dystrybucji kanałów TVP i przynoszą one jak dotychczas wymierne efekty. Jednoczesne jednak zaciemnianie i ukrywanie pewnych (niewygodnych jak mniemam) faktów, jak choćby cena odbiorników na samym starcie (tj. w tej chwili) niczym dobrym się nie skończy. Wprowadzi to zamieszanie wśród potencjalnych zainteresowanych widzów (już padają pierwsze zapytania do sklepów ze sprzętem satelitarnym, gdzie co gorsze większość handlarzy nie wie jeszcze o co chodzi, ale to odrębny problem) i do tematu zniechęci. Dodatkowo osoby takie jak ja irytuje zdawkowe traktowanie tematu.

Cyfryzacja to nie jest zabawa marketingowa pod tytułem „Na co się klienta uda naciągnąć” tylko poważny problem społeczny, bo dotknie on każdego obywatela. Tendencyjne wypowiedzi przedstawicieli Instytutu Globalizacji w mediach (wyraźnie widać trend spychania cyfryzacji naziemnej na dalszy tor),  nie ułatwiają tego procesu. Jeśli TVP chce pomóc poprzez uruchomienie swojej platformy satelitarnej - bardzo dobrze. Dodatkowo ożywi to rynek, który trawiony mniej lub bardziej wyimaginowanymi kryzysami nieco kuleje. Nie jest to jednak zastępstwo naziemnej „cyfry” - inne rozwiązanie mające podobnie, jak DVB-T swoje plusy i minusy. Oferta satelitarna nie będzie równa z naziemną, a przyszłość jednego i drugiego projektu (jeśli uważnie śledzi się komunikaty pojawiające się na łamach serwisów medialnych) malują się w podobnych barwach - są pewne znaki zapytania.

Dla osób, które nie oglądały wspomnianego programu zamieszczam poniżej link, aby każdy zainteresowany mógł sobie wyrobić własną opinię na tematy poruszane w moim pierwszym tekście.

Magazyn Minęła Dwudziesta z 15 września br. - TVP Info

PS: Mimo tego powiedzmy „faux pas” gorąco kibicuję projektowi platformy TVP. Jako baczny obserwator rynku medialnego i poniekąd jego część, wierzę, że w przyszłości programy i magazyny na antenie TVP będą precyzyjniej poruszać problem startu tego projektu, jak i naziemnej cyfryzacji, aby widz mógł samodzielnie, bez agitacji, wybrać to, co będzie mu naprawdę odpowiadać zarówno od strony cenowej, jak i oferty.

Obecnie istniejące satelitarne platformy cyfrowe przegrywają przez brak jasnych zasad i prostych ofert, straszą klientów kruczkami. Jeśli TVP nie chce pójść ich śladem, niech gra w otwarte karty, moim zdaniem zyska na tym więcej.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Jacek Grzeszczak


reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Odbiornik VU+ ZERO Black

VU+ ZERO - najnowszy model firmy VU+ na Linuksie z...

415 zł Więcej...

Odbiornik VU+ ZERO White

VU+ ZERO - najnowszy model firmy VU+ na Linuksie z...

415 zł Więcej...

Zestaw nc+ telewizja na kartę: ADB PACE HDS7241 500GB + pakiet Start+1m

Zestaw nc+ telewizja na kartę: odbiornik PACE HDS7241 + karta...

190 zł Więcej...