SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

BLOG: Mr. Orbita: Tunery DVB-T a wytyczne MI

dodano: 2011-07-18 21:46 | aktualizacja: 2011-07-22 14:13
autor: Mr. Orbita | źródło: SAT Kurier

satelita_sk.1.jpg 15 lipca 2011 Prezydent RP, Bronisław Komorowski, podpisał ustawę z dnia 30 czerwca 2011 r. o wdrożeniu naziemnej telewizji cyfrowej. Oprócz szeregu oczywistych regulacji, w tym m.in. potwierdzenia terminu wyłączenia przekazu analogowego, co ma nastąpić do 31 lipca 2013 roku, czy o emisji kanałów TVP w MUX 1 nie dłużej niż do 27 kwietnia 2014 roku, pojawiają się tam Art. 6 i 19 mające wpływ na sprzedaż urządzeń odbiorczych naziemnej telewizji cyfrowej, w tym odbiorników, czy urządzeń wielofunkcyjnych (np.: nagrywarka DVD lub odtwarzacz multimedialny z odbiornikiem DVB-T).



Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.

Wkrótce można spodziewać się rewolucji na rynku, bo tzw. "ustawa cyfryzacyjna" właśnie wchodzi w życie i ostatecznie reguluje ona kwestię sprzedaży odbiorników (a także telewizorów i wszystkich innych sprzętów odbiorczych DVB-T). Jak patrzę po sieci, to niektórzy powinni sobie wziąć do serca fakt, że zgodność z wymogami zawartymi w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z grudnia 2009 to nie tylko kwestia dźwięku E-AC3. Tam jest dużo więcej założeń i nie każdy tuner zachwalany już teraz jako wspierający wymogi MI - faktycznie wspiera je w 100%. Część producentów/importerów będzie musiała poszukać innych modeli do ściągania z Chin.

Aby osoby niewtajemniczone mogły zaznajomić się z problemem zamieszczam poniżej link do pobrania dwóch tekstów, które dla producentów, importerów i sprzedawców powinny być w najbliższym okresie niczym Biblia.

Pierwszy z nich to ostateczny, ujednolicony tekst ustawy z dnia 30 czerwca 2011 r. o wdrożeniu naziemnej telewizji cyfrowej - tą wersję podpisał Prezydent w dniu 15 lipca 2011 r. Drugi to Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 18 grudnia 2009 r. w sprawie wymagań technicznych i eksploatacyjnych dla urządzeń konsumenckich służących do odbioru cyfrowych naziemnych transmisji telewizyjnych.

POBIERZ

Dodatkowo gorąco polecam lekturę wydania 7-8/2011 magazynu SAT Kurier, gdzie wymagania zostały rozpisane bardziej strawnym językiem, a oprócz tego znaleźć tam można obszerne porównanie wielu różnych modeli odbiorników DVB-T w formie tabelarycznej, wraz z ich wyposażeniem. To może znacznie pomóc w kwestii analizy przystosowania części urządzeń do rozporządzenia Ministra Infrastruktury.

Kogo dotyczy obowiązek badania zgodności sprzętu odbiorczego DVB-T z wytycznymi Ministra Infrastruktury?

Najbardziej powinni uważać sprzedawcy końcowi, ponieważ to bezpośrednio na nich skargi mogą składać klienci w przypadku sprzedaży odbiornika niezgodnego z wytycznymi MI. Jednak jak nie trudno zgadnąć - sprzedawcy końcowi będą podchodzić niechętnie do sprzętu niespełniającego wymogów polskiego DVB-T, więc w szeroko pojętym interesie producentów i importerów jest jednak sprowadzać takie produkty, które odpowiadają wymaganiom Ministra Infrastruktury.

Wymagania opublikowano w grudniu 2009, czyli mija blisko półtora roku od ich ogłoszenia. To, że wymagania kiedyś staną się obligatoryjnymi było raczej do przewidzenia, a same prace nad ustawą o wdrożeniu naziemnej telewizji cyfrowej, wraz z zapisami o obowiązku trzymania zgodności z wytycznymi prowadzono od dość dawna (projekt był jeszcze w marcu). Kto więc do tej pory importuje/produkuje niezgodny z wymaganiami - szuka problemów.

Sprzedaż jest nieco odmienną kwestią, ponieważ niekiedy dystrybutorzy zaopatrywali się w większe ilości sprzętu, niekiedy nawet w okresie jeszcze przed ogłoszeniem wymagań co do zgodności sprzętu odbiorczego. Dlatego oceniając sytuację ogólnie - wprowadzone regulacje są słuszne, pozwalają na sprzedaż sprzętu niezgodnego z wytycznymi, ale stosownie go oznaczając i uprzedzając klienta co do jego braków i ich wagi. To pozwoli na uniknięcie całkowitego wycofania wielu bardzo tanich modeli odbiorników DVB-T, gdy brakuje im detali nie wpływających na poprawność odbioru (jak przykładowo wskazanych typów złącz-wyjść). Jednocześnie jednak doprowadzi do wzrostu zapotrzebowania na sprzęt spełniający kryteria i tym samym dynamiczniejsze redukcje cen - z pożytkiem dla klientów. Jak dla mnie w obecnej sytuacji analizując wszystkie za i przeciw - rozwiązanie salomonowe.

Co to znaczy "zgodność z wytycznymi Ministra Infrastruktury"?

Tak jak wspomniałem na początku - producenci, importerzy i sprzedawcy powinni sobie wziąć szczególnie do serca fakt, że w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury znajdziemy dużo więcej niż sama kwestia fonii E-AC3, o której mówi się najgłośniej. Wyliczanie wszystkiego nie jest moim celem, wymienię kilka najciekawszych/najistotniejszych elementów, z którymi obecnie sprzedawane urządzenia nie zawsze sobie radzą.

- odbiornik oprócz kanałów TV ma zapewniać dostęp do stacji radiowych (o ile są takie nadawane)
- odbiornik ma obsługiwać obraz z formatowaniem boków 4:3 i 16:9 (kuleje w większości sprzętów opartych o procesor Mstar, gdzie na TV szerokoekranowych obraz 4:3, zamiast z zachowanymi proporcjami - jest sztucznie rozciągany)
- odbiornik ma poprawnie obsługiwać EPG, teletekst, napisy ekranowe (z EPG mają problemy niektóre tunery na procesorach ALI)
- kontrola rodzicielska ma wspierać znacznik "parental_rating_descriptor" w strumieniu (nie tylko pozwalać na blokowanie wybranych kanałów kodem)
- wspomniana obsługa E-AC3 ale nie tylko sam fakt, że dźwięk słychać, ale także dekoder powinien potrafić wykorzystywać metadane do normalizacji siły głosu, konwersji dźwięku przestrzennego do stereofonicznego lub mieszania głównej składowej fonii z dodatkowymi (m.in. na potrzeby audiodeskrypcji)
- odbiornik powinien wspierać aktualizację oprogramowania OTA przez DVB-SSU (i tu uwaga - nie ma mowy o USB, mimo że po USB można zrobić to samo - pojawia się zagadka, czy jeśli wymóg możliwości aktualizacji oprogramowania jest realizowany, ale w inny sposób - to się liczy?)
- odbiornik ma być wyposażony w komplet określonych złącz: gniazdo antenowe (logiczne), HDMI typu A z HDCP, wyjście S/PDiF optyczne lub koaksjalne, gniazdo SCART i wyjście dźwięku stereo na Cinch (brak któregokolwiek ze złącz = brak zgodności z wymogami Ministra Infrastruktury)

To tylko wybór kilku z całej listy obligatoryjnych wymogów (są jeszcze dodatkowe - opcjonalne). Po resztę zapraszam do tekstu rozporządzenia lub SAT Kuriera 7-8/2011.

Kogo zmiany uderzą najbardziej?

Bezpośrednio w sprzedawców, bo odbiorniki trzeba będzie oznaczyć. Teraz jeśli klient zauważy komunikat o niezgodności czegokolwiek z czymkolwiek - nawet rewelacyjna cena może nie pomóc. Brak oznaczenia lub oznaczenie niezgodne ze stanem faktycznym może zaowocować karą pieniężną, co rozpisano szczegółowo w Art. 19 ustawy o wdrożeniu naziemnej telewizji cyfrowej (od 1 tys. zł do 50 tys. zł). Paradoksalnie importerzy i hurtownicy są w lepszej sytuacji, bo jeśli sprzedawca nie jest świadomy i kupi sprzęt - może mieć żal sam do siebie. No najwyżej jeśli chce pożegnać się ze współpracą i samemu zgłosić, że zostało się oszukanym, ale spójrzmy prawdzie w oczy - zarobi złą famę w branży. To niewielki rynek. Dlatego tym bardziej należy myśleć co się skąd sprowadza, od kogo kupuje i w jakich ilościach. Może to co napisałem jest brutalne, ale prawdziwe - siedzę w tej branży wystarczająco długo, żeby widzieć co tu się dzieje.

W jaki sposób należy się dostosować do wymogów prawnych?

W przypadku sprzedaży bezpośredniej - przy sprzedaży produktu niezgodnego z wytycznymi Ministra Infrastruktury - poinformowanie nabywcy w formie pisemnej i uzyskania potwierdzenia zapoznania się z tą informacją (zgodnie z Art. 6 ust. 4 - na piśmie w formie oświadczenia zawierającego jego imię i nazwisko).

W przypadku sprzedaży pośredniej (przez Internet, telefonicznie) - przy sprzedaży produktu niezgodnego z wytycznymi Ministra Infrastruktury - poinformowanie nabywcy i uzyskanie potwierdzenia zapoznania się z tą informacją (zgodnie z Art. 6 ust. 4 w sposób zapewniający identyfikację osoby składającej oświadczenie).

Dodatkowo sprzedawca jest zobowiązany do umieszczenia w miejscu widocznym i łatwo dostępnym informacji:

Jedynie odbiorniki cyfrowe zgodne z wymaganiami określonymi w przepisach dotyczących wymagań technicznych i eksploatacyjnych dla urządzeń konsumenckich służących do odbioru cyfrowych naziemnych transmisji telewizyjnych umożliwiają odbiór naziemnej telewizji cyfrowej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Ile jest czasu, aby dostosować się do nowych wymogów prawnych? Jak długo one obowiązują?

Zgodnie z sytuacją prawną ustawa stanie się częścią systemu prawnego w Polsce w momencie publikacji (ogłoszenia) w Dzienniku Ustaw, co nastąpi zapewne jeszcze w tym lub w przyszłym tygodniu. W samej ustawie zagwarantowano okres przejściowy - 30 dni. Oznacza to, że w praktyce przepisy wejdą w życie w drugiej połowie sierpnia i dopiero od tego momentu każdy sprzedawca będzie zobowiązany do stosowania się do przepisów ustawy.

W ustawie zapisano także okres końcowy obowiązywania przepisów - sprzedawcy są zobowiązani do stosowania oznaczeń do 31 lipca 2014 roku. Dodatkowo wszystkie oświadczenia klientów potwierdzające iż wiedzą o tym, że kupują sprzęt niezgodny z wytycznymi Ministra Infrastruktury - sprzedawca ma obowiązek przechowywać przez 2 lata od końca roku kalendarzowego, w którym dokonano zakupu (czyli przykładowo dla sprzętów sprzedanych w 2014 roku - do końca 2016 roku).

Jestem sprzedawcą. Co się stanie, jeśli nie dostosuję się do nowych wymogów prawnych?

Przewidział to Art. 19 ustawy. Możliwe jest nałożenie kary od 1 tys. zł do 50 tys. zł. Karę może nałożyć wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej. Jej wysokość jest ustalana na bazie stopnia szkodliwości czynu, zakresu naruszeń i dotychczasowej działalności przedsiębiorcy.

Komentarz autora: problemy, niejasności

Największą słabością ustawy jest brak powołania organu, który zajmowałby się kontrolą zgodności odbiorników z wymogami Ministra Infrastruktury. Wprowadzenie jakiegokolwiek modelu wymagałoby powiedzmy atestu takiego organu. Rozumiem, że to koszta, ale obecna sytuacja powoduje, że sprzedawcy stają w roli recenzentów możliwości odbiorników. Z uwagi na brak systemu scentralizowanego oceniania jestem przekonany, że każdy oceni po swojemu, a to oznacza bardzo proste następstwo - jeden sprzedawca o tym samym modelu może powiedzieć, że jest zgodny z wytycznymi (bo tak uzna albo po prostu przymknie oko na pewne niedoskonałości licząc, że nie popadnie w tarapaty), a drugi powie, że nie jest (bo tak uzna, będzie chciał podejść uczciwie albo po prostu będzie się obawiać kary).

Z powodu niejasności w samych wymogach, a także braku możliwości przetestowania działania pewnych funkcji - sprzedawcy są pozostawieni samymi sobie. Choćby jak sprawdzić kwestię odczytu metadanych z dźwięku E-AC3, skoro E-AC3 nawet nikt nie nadaje (ba, AC3 też nie każdy), a co dopiero żeby przesyłał jakieś metadane. Co najwyżej można sprawdzać, czy E-AC3 jest w specyfikacji technicznej lub dany model odtwarza plik multimedialny ze ścieżką E-AC3. Opieranie się na samej specyfikacji technicznej może być ryzykowne, bo co będzie, jak się okaże, że to był błąd. Kto dostanie karę?

Podobnie ze wspomnianą funkcją aktualizacji. Przy procesie przygotowania ustawy najwyraźniej nie pojawił się nikt z pojęciem, który zauważyłby fakt, że aktualizacja przez USB jest równoznaczna DVB-SSU i brak tego w wymaganiach wyraźnie komplikuje życie producentom, tym bardziej, że aktualizacja przez USB jest łatwiejsza do realizacji dla mniejszych producentów, których na wykup pasma w multipleksach i tak nie byłoby stać.

Pojawia się więc kwestia drobiazgowości testów - czy brak DVB-SSU uznawać za niespełnienie wymagań? Jeśli tak, to jakieś 80% sprzętu z polskiego rynku właśnie odrzuciłem. Kolejne 15% odpadnie z uwagi na brak wskazanych złącz, a przecież jeśli ktoś sprzedaje tuner z HDMI i bez SCART, to chyba widać jakie ma złącza i jak da się go podłączyć. Czemu w wymaganiach nie ma HDMI i/lub SCART? Czy tuner bez SCART nie będzie odbierać poprawnie kanałów DVB-T przez HDMI? A w tej chwili jest on stawiany na równi ze sprzętem bez E-AC3, którego brak w przyszłości może faktycznie spowodować, że sprzęt poleci na śmietnik. Dorzucę jeszcze temat kontroli rodzicielskiej na bazie "parental_rating_descriptor" i jak z ponad 100 modeli odbiorników DVB-T oferowanych obecnie w Polsce zostanie mi ze 3 to będzie sukces...

Oczywiście proszę nie zrozumieć mnie opacznie. Pragnę jedynie z jednej strony uczulić sprzedawców, że zbliża się konieczność określenia stopnia spełnienia wymagań zebranych w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury, a z drugiej - uczulić samych klientów, że wbrew pozorom sprawa nie jest tak oczywista, na jaką mogłaby się wydawać. Śmiem zaryzykować stwierdzenie, że po wprowadzeniu opisów i oznaczeń nadal każdy kupujący będzie musiał mieć oczy szeroko otwarte, bo zgodność zgodności równa nie będzie.

Nie ukrywam, że liczę na Wasze komentarze. Nieco wcześniej wersję skróconą powyższych rozważań zamieściłem na forum SAT Kuriera, ale bez odzewu, a sprawa dotyczy wielu sprzedawców, ludzi z branży i samych klientów. Jak drobiazgowo testować sprzęt? Jak traktować braki pokazane powyżej? Czy wprowadzane zmiany pomogą klientom w dokonaniu dobrego wyboru? Gorąco zapraszam do kulturalnej, opartej na rzeczowych argumentach dyskusji :)

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Mr. Orbita


reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Odbiornik AX 4KBOX HD51 Twin

AX 4K HD51 - najnowszy odbiornik Ultra HD marki AX....

899 zł Więcej...

Odbiornik VU+ SOLO 4K Combo

Vu+ SOLO 4K - odbiornik od koreańskiego producenta Marusys. Pierwszy...

1850 zł Więcej...

Odbiornik GiGaBlue UHD Quad 4K

Odbiornik UHD 4K z kodekiem wideo HEVC/H.265. Wbudowana satelitarna głowica...

1499 zł Więcej...