reklama
reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

Wietnam gwarancją niezapomnianych wrażeń

dodano: 2016-11-20 14:28 | aktualizacja: 2017-04-19 17:56
autor: Janusz Sulisz | źródło: SAT Kurier 3/2013

Wietnam_dom_na_palach Wietnam Południowy to tylko jedna z części Wietnamu (ta amerykańska z Sajgonem), która Polakom kojarzy się z Rambo, Chuckiem Norrisem i biedą komunizmu. Fakt, że komuna została z żółtymi gwiazdami na czerwonym tle, flagami z sierpem i młotem, ale „tygrys Indochin pachnie kapitalizmem na wskroś”. Taka komuna da się lubić - jest taniej niż w Tajlandii, smacznie, choć o tajskiej zupce należy zapomnieć. Pieniądze kapitalistów z Rosji i innych krajów dają Wietnamowi coraz większy komfort i luksus.

Wietnam_statki


Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.

KUCHNIA - WINO, PIWO I OWOCE MORZA

W Południowym Wietnamie jest ogromne bogactwo świeżych owoców - połowy z nich nigdy na oczy nie widziałem. Regionalna kuchnia południa Wietnamu kształtowała się pod wpływem kuchni kambodżańskiej. Im bardziej na północ, tym bardziej dominuje kuchnia chińska, ale zdecydowanie nie tajska. Wietnamczycy nie umieją gotować tak, jak w Tajlandii. Za to jedzą krokodyle, żaby, węże, strusie, nietoperze - wszystko co daje siłę, a wybór jest duży. Dość, że na skałach na Morzu Południowochińskim wiszą małe domki strażników, którzy dyżurują przez tydzień i pilnują... szczelin w skałach, gdzie gromadzą się smakowite nietoperze, których cena za 1 kg wynosi nawet 10.000 USD, a to dla Wietnamczyka dużo pieniędzy. Owoce morza są wszędzie, to podstawa tamtejszej kuchni, dobry sposób na utrzymanie i biznes. Homary, kraby i krewetki sprzedają na chodniku, a nawet upieką na plaży. Jeśli ktoś lubi owoce morza, to jest to prawdziwy raj. Warto chodzić do małych barów i ulicznych knajpek, gdzie siedzi dużo Wietnamczyków, bo wiadomo, że będzie tanio, szybko i świeże jedzenie. Kilka razy udało nam się spróbować prawdziwej kuchni wietnamskiej. Trzeba mieć odwagę, żeby usiąść u przygodnej Wietnamki, zjeść kilka świeżo usmażonych naleśników z kalmarami, przepić wodą i zapłacić za to mniej niż 1 euro. Potem okazało się, że i tak przepłaciliśmy!
 

Można też pójść do dobrej restauracji, gdzie udają się głównie Rosjanie. Zwykle płacą za to 2 razy tyle, ale mają też menu i obsługę we własnym języku. Rosyjski język jest tam bardziej powszechny niż angielski czy nawet francuski. Jest też specyficzny zwyczaj, który w Polsce pewnie by nie przeszedł, że rosyjscy turyści przychodzą do lokalu z własnymi butelkami wódki i tam piją konsumując wietnamskie lub... rosyjskie potrawy. Ale co tam wolno licznym i bardzo lubianym Rosjanom, to nie nam Polakom czy innym ludziom zachodu. Za to ceny w lokalach są różne - dla Wietnamczyków, dla ludzi zachodu i wschodu (Chińczyków) i... dla Rosjan, a ci płacą zawsze dobrze. Co ciekawe, wódka Hanoi jest tam tania i nikt jej nie pije. Polskiej wódki nie ma w sklepach, ale jest rosyjska!

Smakowało nam wietnamskie wino czerwone i białe - Dalat, które jak to w komunie jest tylko jednej, jedynie słusznej marki. Widać francuskie wpływy winne, a cena 54.000 dongów, czyli 8 zł za butelkę wina Dalat zachęca. Piwo też jest niczego sobie - trzy rodzaje Sajgon, Tiger i rzadziej spotykane na południu Hanoi beer. Piwo kosztuje 2 zł.

Alkoholową specjalnością Wietnamu jest ryżowe wino z marynowanym... wężem w środku, najczęściej jest to żmija lub kobra. Wietnamczycy wierzą, że ma ono niezwykłe właściwości lecznice. Uprzedźmy, że problemem może być jednak przywiezienie trunku do Unii Europejskiej - jest zakaz wwozu. Kupują je Rosjanie i Chińczycy. Podobnie jest z produktami wykonanymi ze skóry krokodyli - takie sklepy oblegają Rosjanie.

CÀ PHÊ SUA ĐÁ - KAWA Z WIETNAMU

W Polsce mało kto wie, że Wietnam jest drugim na świecie producentem i importerem kawy, zaraz po Brazylii. Pierwsza plantacja kawy w Wietnamie powstała w 1888 roku. Kawa wietnamska smakuje zupełnie inaczej niż ta znana nam w Europie. Ziarna kawy są tam czarne jak smoła, a zapach kawy czysto czekoladowy, dużo mniej gorzki czy kwaśny. Sam proces przygotowania i spożywania kawy też jest inny. Rzadko używa się drogich ekspresów i kawy rozpuszczalnej. Popularna jest kawa Sua Da, podawana w prostej konstrukcji metalowej na szklance. Wcześniej zmielona kawa zalana wrzątkiem kapie wprost do szklanki na słodzone, zagęszczone mleko. Po wymieszaniu kawę podaje się z lodem. Do tego w dobrych restauracjach dla Wietnamczyków podaje się do tej kawy także zieloną herbatę z lodem, co przy ponad 30°C smakuje wybornie. Trzeba jednak uważać, bo Wietnamczycy przyspieszają jej podanie dolewając do mleka gęsty, gotowy syrop kawowy z lodem.
 

Inna sprawa, że w Wietnamie sprzedaje się luksusową i bardzo drogą kawę luwak (1 kg kosztuje 600-1000 dolarów), oczywiście jako 1-3% dodatek do ziaren kawy Robusta czy Arabica. Im więcej procent kawy luwak, tym lepsza kawa. Kawa luwak jest wytwarzana z ziaren kawy zebranych z odchodów ssaka, nazywanego cywetą, a lokalnie luwak. Zwierzę zjada owoce kawowca, ale nie trawi nasion, a jedynie miąższ. Po trawieniu i lekkim sfermentowaniu są wydalane. Zbierane są ręcznie, oczyszczone i mielone. Ziarna kawy tracą gorzki smak przez co mają łagodny aromat. Dlatego uzyskuje się unikalny napój - gęsty jak syrop, nieco aksamitny, o bogatym smaku z wyraźną nutą czekolady i karmelu.


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Azja


reklama
reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Antena Olympia BX 1000+LTE Combo V/H

Nowoczesna antena szerokopasmowa BX 1000+ Olympia Combo. Zaprojektowana do w...

125 zł Więcej...

Konwerter Twin Fuba DEK 217 LTE

Markowy, podwójny konwerter Universal Twin Fuba o współczynniku szumów 0,1dB...

125 zł Więcej...

Odbiornik DVB-T/T2 Signal T2-Mini HEVC

Cyfrowy odbiornik DVB-T/T2 z HEVC/H.265 marki Signal dla Naziemnej Telewizji...

149 zł Więcej...