reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

Unicable, SCR, dCSS krok po kroku

dodano: 2018-05-17 15:26 | aktualizacja: 2019-03-29 00:35
autor: Konrad Dąbek | źródło: SAT Kurier 3-4/2018

Televes dLNB W wydaniu 1-2/2018 SAT Kuriera rozpoczęliśmy temat technologii jednokablowych tekstem „Instalacje i konwertery Unicable/SCR” zbierającym odpowiedzi na 10 najczęściej przewijających się pytań ze strony czytelników czy fanów techniki satelitarnej. Tematykę kontynuujemy w wydaniu 3-4/2018 – przejdziemy krok po kroku przez założenia działania i aspekty techniczne technologii jednokablowych w możliwie przystępny sposób, aby nawet w przypadku całkowitej nieznajomości zagadnienia szybko stać się specjalistą!

Unicable II konwerter LNB Inverto


Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.

RÓŻNICE MIĘDZY TECHNOLOGIAMI

Na wstępie należy uporządkować nazewnictwo. Przyjęło się potocznie, że generalnie wszystko, co dotyczy technologii jednokablowej, określa się mianem Unicable. I choć brzmi to nieźle, to jest to błąd, gdyż tak naprawdę nazwa Unicable to marka handlowa produktów FTA Communication Technologies (czyli Inverto). Sprawa skomplikowała się bardziej, gdy jeszcze pojawiły się rozwiązania drugiej generacji (czyli np. Unicable II od Inverto).

Tak więc, aby to wszystko uporządkować: mamy obecnie do czynienia z dwiema wersjami jednej technologii. Wersję pierwszą opisuje europejska norma EN 50494, a produkty ją obejmujące są oferowane pod nazwami handlowymi Unicable (lub Unicable I), SCR, ewentualnie rzadziej SatCR. Wersję drugą opisuje europejska norma EN 50607, jest oferowana pod nazwami handlowymi Unicable II, dCSS czy też dLNB. Wszystkie łączy bazowe założenie, w którym konwerter lub multiswitch z którąkolwiek z wersji tej technologii – przesyła do odbiornika konkretny wycinek pasma.

Wersja pierwsza (EN 50494, Unicable, SatCR, SCR) może obsłużyć 4 lub 8 odbiorników, w zależności od producenta i rozwiązania. Przykładowo Inverto trzyma się produktów z czterema kanałami „User Band” i co za tym idzie – firmy współpracujące z marką Inverto i dostarczające ich konwertery np. w zestawach antenowych do dekoderów – także w menu ekranowym dają ten zestaw częstotliwości – aby zgadzał się z tym co oferuje konwerter.

Częstotliwości kanałów „User Band” w konwerterach w tej wersji technologii jednokablowej są zawsze zaprogramowane na sztywno, nie ma możliwości ich zmiany, zwykle pierwsze cztery kanały mają stałe częstotliwości: 1210 MHz, 1420 MHz, 1680 MHz i 2040 MHz. Pozostałe cztery bywają już zależne od marki i produktu (może ich – jak już zaznaczyliśmy – nie być wcale).

Wersja druga (EN 50607, Unicable II, dCSS, dLNB) może obsłużyć nawet do 32 odbiorników, czyli może mieć do 32 kanałów „User Band”, ale z zastrzeżeniem, że ta liczba może zależeć od producenta i konkretnego rozwiązania. Są urządzenia mające np. 16 kanałów (mogą być nieodpowiednie dla polskiego rynku – niewystarczające dla polskich platform, jeśli będziemy chcieli podłączyć jednocześnie wiele dekoderów!) lub 24. Większość konwerterów i multiswitchów w wersji drugiej standardu może być przeprogramowana, aby zmienić częstotliwości kanałów „User Band”, ich liczba oraz ich szerokość, ale nie są to znormalizowane rozwiązania. Czyli np. mając programator dla konwerterów GT-SAT, nie zaprogramujemy LNB od Inverto. Ostrzegamy też, że zdarzają się modele, których przeprogramować się nie da wcale (np. konwertery dCSS od FTE lub Megasat), a na polskim rynku może to być potrzebne.

Choć generalna zasada działania obydwu wersji technologii jest zbliżona (wysłać komendę DiSEqC do konwertera, konwerter odpowie sygnałem na określonym kanale UB), to różnią się one sposobem komunikacji. W pierwszej wersji standardu (EN 50494) numer kanału UB nie ma krytycznego znaczenia dla komunikacji, gdyż odbiornik przesyła też w ramach komendy częstotliwość IF, na której „czeka” na sygnał. Ale w drugiej wersji standardu to się już zmieniło i komenda zmiany kanału (w dokumentacji normatywnej opisana jako ODU_Channel_change) nie wysyła lokalnej częstotliwości IF, a sam numer kanału i parametr, na który konwerter ma być zestrojony. Jeśli więc przypiszemy numery kanałów i ich częstotliwości w menu odbiornika inaczej niż jest to zaprogramowane w konwerterze – możemy doprowadzić do kompletnie nieprzewidywalnych problemów. Nieprzewidywalnych, gdyż mając pomieszane numery odbiornik może otrzymywać też coś na innych częstotliwościach (np. wywoływane przez inne urządzenie w instalacji), może nawet wskazywać jakiś sygnał (bo coś faktycznie odbierze, tylko nie to co trzeba). Diagnozowaniu instalacji jednokablowych przyjrzymy się nieco później. Redakcja jednak gorąco zaleca, aby trzymać się konwencji numeracji kanałów UB i ustawiać zgodne wartości z tym, co jest w konwerterze, to pozwoli uniknąć potencjalnych problemów.

Odbiorniki cyfrowe oraz dekodery platform w przeważającej większości, jeśli w ogóle technologię jednokablową obsługują, to wersję pierwszą. W polskich platformach wersję drugą obsługują tylko dekodery Evobox PVR w Cyfrowym Polsacie oraz (częściowo) 4K UltraBOX+ w nc+ (i obydwa tylko jedną pozycję satelitarną). W odbiornikach niededykowanych wersję drugą obsługują praktycznie tylko linuksowe odbiorniki na bazie oprogramowania E2.

Dobra wiadomość jest taka, że konwerter lub multiswitch w wersji drugiej (o ile nie został zaprogramowany inaczej, ale przyjęło się za standard, że nie) – współpracuje także z odbiornikami/dekoderami mającymi tylko wersję pierwszą, mogą one wtedy zajmować kanały „User Band” 1-8 (uwaga – ta informacja będzie miała znaczenie), jednocześnie nie będą działać na wyższych kanałach UB.

Dla porządku można jeszcze dodać, choć nie ma to znaczenia dla zwykłych widzów czy abonentów, że przy wersji drugiej standardu wprowadzono dwa tryby pracy urządzeń – konwertery i multiswitche mogą albo dynamicznie przesyłać sygnał dla transponderów wskazywanych przez odbiornik, albo można zaprogramować statycznie konkretne częstotliwości i stworzyć swego rodzaju stację czołową, gdzie np. na lokalnej częstotliwości 1210 MHz zawsze będzie wysyłany przez konwerter jeden i ten sam transponder. Ale oczywiście nie ma to żadnego sensu w klasycznych instalacjach domowych, może mieć natomiast zastosowanie dla profesjonalnych rozwiązań. Natomiast dla zainteresowanych i naszych zaawansowanych czytelników chcemy uzupełnić, że istnieją niewielkie różnice w implementacjach i np. SatCR dla dekoderów Sky UK na Wyspach Brytyjskich nie jest w 100% zgodny z normą EN 50494. Dla większości nie ma to jednak żadnego znaczenia, są to już detale techniczne, w które nie będziemy się zagłębiać. Dla uproszczenia, aby nie komplikować – przyjmujemy bazowe założenia za zgodne, niezależnie, czy piszemy o Unicable czy o SatCR.

PROGRAMOWANIE KONWERTERÓW/MULTISWITCHÓW dCSS

Kilka razy, gdy mowa o wersji drugiej standardu (EN 50607, Unicable II, dCSS, dLNB), przewija się informacja o programowaniu konwerterów/multiswitchów – kiedy trzeba to robić, jak to robić i czy leży to w gestii użytkownika?

Odpowiadając najpierw na ostatnią kwestię: nie, użytkownik nie powinien tego robić. Wprawdzie może, ale do poszczególnych urządzeń potrzebne są kosztowne programatory, także wymagana jest wiedza (aby LNB/multiswitcha nie popsuć), a poza tym jednak zakłada się, że programowanie ma tylko przygotować LNB/multiswitch do działania i nie powinno być potrzebne jego przeprogramowanie (o ile nie wprowadzimy drastycznych zmian w instalacji i używanych odbiornikach/dekoderach).

Zatem to nie użytkownik powinien zaprogramować konwerter lub multiswitch, a producent, dystrybutor lub sprzedawca. Natomiast czytelnikom zwracamy tylko uwagę, aby nabywać produkty już zaprogramowane, bo samodzielnie bez dostępu do programatora nie uda się tego zrealizować.

Kolejne pytanie: czy konwertery/multiswitche programować trzeba?

Odpowiedź brzmi: w pewnych sytuacjach tak. A redakcja zaleca wręcz, aby programować zawsze – w konkretny sposób i aby to wyjaśnić należy naświetlić kwestie techniczne.

Założeniem wersji drugiej standardu było wykorzystanie dostępnego pasma na linii konwerter-odbiornik „do oporu”. Jak już pisaliśmy, wcześniej – jest to zakres 950-2150 MHz, czyli 1200 MHz. Średnia szerokość transpondera satelitarnego używanego do transmisji usług DTH – platform cyfrowych to 36 MHz. Zatem, aby przynajmniej w większości przypadków wszystko działało dobrze, całe to pasmo trzeba podzielić tak, aby części były nie mniejsze niż to 36 MHz. I tu pojawia się odpowiedź na pytanie, czemu maksymalnie w konwerterach i multiswitchach w wersji drugiej jest do 32 kanałów „User Band” – jeśli podzielimy dostępne pasmo 1200 MHz na 32, to okaże się, że każda część będzie miała po 37,5 MHz. Już gdybyśmy chcieli mieć 34 kanały, to ich szerokość spadłaby poniżej szerokości transpondera, co oznaczałoby, że konwerter nie byłby w stanie zmieścić całości tego, co ma przekazać (zapewne przy mniejszych różnicach zaowocowałoby to degradacją poziomu sygnału i współczynnika SNR – proporcjonalnie do malejącej szerokości kanału UB, z uwagi na powstające zakłócenia).

Jednocześnie trzeba też mieć na uwadze, że poza tym, że zakres pasma 950 do 2150 MHz jest używany przez widzów telewizji satelitarnej, to te same częstotliwości mają też inne zastosowania, np. są używane w Polsce na potrzeby LTE (sieci 1800 MHz, w praktyce 1710 – 1785 i 1805 – 1880 MHz) lub też u niektórych w domach zdarzają się telefony ze słuchawkami bezprzewodowymi (baza+słuchawka) oparte o technologię DECT (Digital Enhanced Cordless Telecommunications – ok. 1880 – 1900 MHz). Poza tym założenie, że każdy transponder satelitarny ma nie więcej niż 36 MHz jest… cóż – w jakimś stopniu fałszywe. Dlatego właśnie w ogóle zaplanowano możliwość programowania konwerterów i multiswitchów, i poszczególni operatorzy mają możliwość przygotowania, np. innego układu. Szerokości kanałów UB mogą być w nich większe (kosztem ich, bo szerszych kanałów UB w 1200 MHz zmieści się mniej), mogą też omijać częstotliwości, które generują ryzyko zakłóceń np. ze strony LTE.

Na całym świecie wielu operatorów zdecydowało się stworzyć własne układy kanałów dla wersji drugiej standardu, czasami są one nawet dość zwariowane (Sky UK używa kanałów UB nie w kolejności, a 3, 9, 11, 14-26, każdy o szerokości po 46 MHz). Jako że przy 32 kanałach UB pasmo używane jest do granic możliwości, to im szersze kanały UB, tym będzie mniej samych kanałów (logiczne – nie zmieszczą się).

W Polsce pierwszy z wykorzystaniem dCSS był Cyfrowy Polsat w dekoderze Evobox PVR i projektanci oraz inżynierowie operatora wzięli pod uwagę dodatkowe kwestie obejmujące właśnie szerokości kanałów jak i bliskość LTE (Cyfrowy Polsat oferuje Internet LTE). Zaowocowało to stworzeniem własnego układu kanałów – jest ich 25 (24 bazowe, jeden opcjonalny) po 40 MHz każdy.

W aktualnej (w momencie przygotowywania tekstu – 2.3.0) wersji oprogramowania dekoderów Evobox PVR przy korzystaniu z wersji drugiej standardu (EN 50607, Unicable II, dCSS, dLNB) operator stosuje tylko swój układ i tu dochodzimy (wreszcie!) do wyjaśnienia, dlaczego redakcja zaleca programowanie konwerterów i multiswitchów dCSS.

Aktualnie jest tak, że Cyfrowy Polsat przy dekoderze Evobox PVR obsługuje tylko swój układ (celowo – w zestawach antenowych będą oferowane tak zaprogramowane konwertery Inverto, które nie będą generować potencjalnych problemów, na które zwróciliśmy uwagę wcześniej w tekście, choć być może wprowadzone będą tu pewne udoskonalenia w kolejnych aktualizacjach oprogramowania dekodera), dekoder 4K UltraBOX+ ma gotowe układy dla kilku produktów z wolnego rynku (ale obsługa ma pewne ograniczenia, opiszemy to dalej), natomiast odbiorniki linuksowe E2 z wolnego rynku poradzą sobie z jakimkolwiek układem (ogromne możliwości konfiguracyjne, pełne ręczne zarządzanie nad każdym szczegółem obsługi, ale też trudniej wszystko skonfigurować, wymagana większa wiedza, w dekoderach uproszczono konfigurację kosztem możliwości konfiguracyjnych – coś za coś).

Dlatego zdaniem redakcji SAT Kuriera, jeśli zdecydujemy się na konwerter już w wersji drugiej standardu (EN 50607, Unicable II, dCSS, dLNB), to bezpiecznie jest nabywać go zaprogramowanego pod układ częstotliwości używany przez Cyfrowy Polsat w dekoderze Evobox PVR – sam układ jest rozsądny na polski rynek, a jednocześnie inne sprzęty będą z nim współpracować (lub da się je do tego zmusić). I przy zakupach u sprzedawców należy na to zwracać uwagę. Pominąć ten warunek można najwyżej w przypadku, gdy z góry wiemy, że nigdy z oferty Cyfrowego Polsatu nie skorzystamy („nigdy nie mów nigdy” – z automatu ryzykujemy w przyszłości, że ograniczymy sobie na własne życzenie różnorodność ofert płatnej TV).

Reasumując:
Programowanie urządzeń nie jest problemem klienta - to rola producenta, dystrybutora lub sprzedawcy, ale przy zakupie należy na to zwrócić uwagę. Nie radzimy kupować produktów niedostosowanych do polskiego rynku (np. tani import z Chin lub kupno LNB/multiswitchów, których zaprogramować wcale się nie da).

Patrząc z perspektywy sprzedawcy lub dystrybutora, redakcja miała okazję zapoznać się z procesem programowania urządzeń opartych o standard EN 50607 od Inverto oraz GT-SAT. W pierwszym przypadku można tego dokonać np. miernikiem SatPal posługując się praktycznie tylko smartfonem. W drugim wymagany jest programator dController (podłączany do komputera przez przejściówkę USB-RS-232) i aplikacja dConfigurator. W obydwu przypadkach sam proces programowania jest relatywnie prosty i być może pokusimy się o szerszy opis w jednym z nadchodzących wydań, jeśli byłoby zainteresowanie ze strony instalatorów i firm z branży.

Możemy podpowiedzieć jedną istotną kwestię, która odróżnia proces programowania produktów GT-SAT i Inverto. W przypadku GT-SAT aplikacja dConfigurator ostrzega użytkownika, gdy np. wprowadzi się złe parametry, kanały UB będą na siebie nachodzić (np. bo są zbyt szerokie) i uniemożliwi zaprogramowanie konwertera lub multiswitcha w taki sposób. Tymczasem Inverto w przypadku programowania przez SatPal robi pewną „samowolkę” i jeśli nie przypilnujemy, żeby programując 25 kanałów dla układu Cyfrowego Polsatu – skasować kanały powyżej 25 – aplikacja sama dostosuje sobie szerokości kanałów UB zmniejszając je, co niesie ryzyko, że możemy zaprogramować konwerter, który na koniec nie będzie prawidłowo działać. Nie jest to błąd – po prostu trzeba uważać, programator naturalnie próbuje poprawić nasze błędy – niestety w sposób niepożądany. Nie ma to znaczenia dla klientów końcowych.

DODATKOWE UWAGI INSTALACYJNE

Pierwszy aspekt, który chcielibyśmy wyjaśnić, to czy przy technologii jednokablowej można połączyć te rozwiązanie i DVB-T – czy da się zsumować sygnał? Odpowiedź brzmi: tak. Nie ma z tym żadnych przeszkód i można to robić, jak w klasycznych instalacjach satelitarnych ze zwykłymi konwerterami uniwersalnymi, gdyż wszelkie odmiany Unicable nadal ograniczają swoje działanie do zakresu pasma 950 do 2150 MHz, nie nachodząc na VHF (174-230 MHz) i UHF (474-786 MHz). To jest jednocześnie w kontrze do technologii Wide Band, gdzie używane są dwa przewody, tam niestety dojdzie do zakłóceń na UHF, gdyż Wide Band realizuje transmisje od niższych częstotliwości (np. w GT-WB1 od producenta GT-SAT od 290 MHz, konflikt z UHF).

Drugi aspekt to kwestia możliwości budowania instalacji jednokablowych multifeed. Czyli czy można podłączyć ze sobą dwa konwertery Unicable/SCR/dCSS i korzystać z sygnału z dwóch pozycji satelitarnych? Odpowiedź tu jest niestety skomplikowana: to zależy. Przede wszystkim nie wchodzi w grę łączenie konwerterów zwykłymi przełącznikami DiSEqC. Protokół DiSEqC jest już w użyciu przy komunikacji z konwerterem i choć wykorzystywane są określone struktury i adresy, to i tak nie można tego tak połączyć, choćby z powodu tego, że przełączenie DiSEqC doprowadziłoby do odcięcia sygnału z jednego z LNB dla pozostałych urządzeń w instalacji. Przełącznik znajdowałby się przecież przed konwerterami, a nie są one inteligentne, tylko zmieniają port całkowicie dla całego pasma 950-2150 MHz. Załączając sygnał z wejścia 2 jednemu odbiornikowi przełącznik odciąłby jednocześnie od wejścia 1 wszystkie inne odbiorniki. Istnieją na rynku multiswitche, które wspierają rozwiązanie multifeed przy instalacji jednokablowej i tylko taka metoda wchodzi w grę, ale… niestety jest kolejny problem – nie wszystkie odbiorniki i dekodery obecne na rynku obsługują wysyłanie komendy przełączającej pozycje satelitarne. A dokładniej pozwalają na to w zasadzie niemal wyłącznie tunery linuksowe E2 oraz nieliczny sprzęt innej kategorii. Nie wspiera tego żaden dekoder platformy – ani w nc+, ani w Cyfrowym Polsacie. Jeśli więc planujemy korzystać z dekoderów od polskich platform, to przynajmniej na moment tworzenia artykułu przy instalacji jednokablowej o multifeed należy zapomnieć.

Trzeci aspekt, na który chcemy uczulić, szczególnie instalatorów, to kwestia rozdzielania sygnału. Nie wolno zapominać, że korzystając z technologii jednokablowej nadal nie można uciec od nieubłaganych praw fizyki i o ile poszczególne odbiorniki można podłączać do instalacji po prostu rozgałęziając sygnał i tylko odpowiednio konfigurując ustawienia dekodera/odbiornika, to dokonując rozgałęzień na niskiej jakości elementach pasywnych – rozgałęźnikach z dużym tłumieniem lub robiąc rozgałęzienia szeregowo – na każdym będziemy dodawać straty. Dlatego budując instalację, trzeba dobrze przemyśleć, gdzie najlepiej zrobić punkty rozdziału, unikać niskiej jakości elementów, stosować dobrej jakości przewody i wysokiej jakości złączki.

Poza tym chyba nie trzeba dodawać, że rozdzielanie sygnału na instalacji jednokablowej wymaga rozdzielacza, który obejmuje pasmo 950-2150 MHz (lub szersze, jeśli w instalacji mamy także sygnał z anteny naziemnej DVB-T). Zatem przykładowo stosując produkty marki Signal nie można użyć R-2, a RSAT-2. Decydując się na instalację jednokablową, niezależnie od wersji technologii, nie musi to oznaczać, że sprzęty, które nie obsługują którejkolwiek z wersji Unicable – muszą pójść do kosza. Niektóre modele konwerterów mają dodatkowe „zwykłe” wyjścia uniwersalne, do których (osobnym przewodem od konwertera) takie odbiorniki można podłączyć i dalej ich używać. Np. wspomniany już Inverto IDLB-QUDL42-UNI2L-1PP ma jedno wyjście Unicable (pozłacane, 4 kanały UB) oraz dwa standardowe wyjścia na odbiorników bez wsparcia Unicable.

Bywa też, że takie dodatkowe zwykłe wyjścia mają multiswitche, ale częściej można spotkać produkty przelotowe, które mają wejścia sygnału z konwerterów Quattro, zamieniają to na wyjściu na formę gotową do dystrybucji jednym kablem, ale mają też wyjścia Quattro, do których można podłączyć dalej w szeregu za nim zwykły multiswitch i zasilić sygnałem także odbiorniki niegotowe na instalację jednokablową. Swoją drogą to daje także prostą możliwość rozbudowy obecnie istniejącej instalacji multiswitchowej o technologię jednokablową. Np. kupujemy multiswitch GT-dMS1T, wpinamy go przed obecny multiswitch i odłączamy od niego jeden przewód prowadzący do pokoju – przepinając do wyjścia jednokablowego. W ten sposób w kilka minut bez wielkich zmian mamy doprowadzony sygnał jednokablowy np. dla dekodera 4K UltraBOX+ lub Evobox PVR.


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Poradniki


reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Kabel Cablink Twin GI-19S 5m

Podwójny, biały przewód koncentryczny 75 Ohm Cablink Twin GI-19S 5m....

14 zł Więcej...

LNB Twin BEST HG 202 Ultra Black 0,1dB

Wysokiej jakości konwerter satelitarny o współczynniku szumów 0,1 dB i...

79 zł Więcej...

Odbiornik TechniSat Digit ISIO STC UHD 4K Black

DIGIT ISIO STC UHD to najnowszy flagowy dekoder uznanej, niemieckiej...

1 590 zł Więcej...
reklama