reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

Evobox HD - test dekodera Cyfrowego Polsatu

dodano: 2019-01-17 17:26 | aktualizacja: 2019-01-17 18:01
autor: Konrad Dąbek | źródło: SAT Kurier 11-12/2018

Evobox HD Cyfrowy Polsat Kontynuujemy nasz rozbudowany raport z testów nowych dekoderów oferowanych klientom przez Cyfrowy Polsat. W poprzednim wydaniu magazynu (9-10/2018) opublikowaliśmy pierwszą część, poświęconą prostszemu z modeli – Evobox Lite. Zaprezentowaliśmy także różnice pomiędzy nim a Evobox HD i oferowanym od początku 2016 roku najbardziej rozbudowanym Evobox PVR. W bieżącym wydaniu wieńczymy tekst jego drugą częścią, poświęconą drugiemu ze świeżo wprowadzonych do sieci dystrybucji modeli – Evobox HD.

Evobox HD Cyfrowy Polsat


Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.

EVOBOX HD: OBSŁUGA MULTIMEDIÓW

Evobox HD za sprawą posiadanego na panelu przednim złącza USB (posiada zatyczkę, ale zwracamy uwagę, że np. mając dzieci warto ją wyjąć i schować) pozwala na odtwarzanie plików multimedialnych – wideo, muzyki oraz wyświetlanie zdjęć. Jeśli dekoder podłączymy do sieci, to multimedia może odczytywać także z serwerów DLNA.

Tu najpierw musimy pochwalić Cyfrowy Polsat, bo w zasadzie okazało się, że moglibyśmy chyba po raz pierwszy w ogóle nie przeprowadzać naszej tradycyjnej kontroli wsparcia formatów plików multimedialnych. Operator przeprowadził sam szczegółową kontrolę i w instrukcji obsługi opisano bardzo precyzyjnie, jakie formaty wideo i audio oraz grafik są wspierane, uwzględniając także istotne szczegóły. Ale że pewności nigdy dość, to jednak porównaliśmy, na ile dane z instrukcji obsługi są zgodne ze stanem faktycznym.

W przypadku wideo zgodnie z instrukcją obsługi wspierane są pliki z rozszerzeniami.avi (AVI),.mkv (MKV),.mp4 (MP4) oraz.ts,.tp,.trp i.m2ts (TS, strumienie transportowe). To się potwierdziło, dekoder nie zobaczył MPG, VOB, RMVB i WMV.

W ramach plików wideo wspierane są kodeki MPEG-2, MPEG-4 (w tym XviD), H.264 i (tu uwaga) HEVC/H.265. Maksymalna rozdzielczość obrazu, niezależnie od kodeka, to 1920x1080 (do 1080p włącznie), z częstotliwością klatek 24/25/30 dla MPEG-2 lub dowolna z zakresu 6-30 dla pozostałych oraz maksymalną przepływnością do 30 Mbit/s dla MPEG-2, 25 Mbit/s dla H.264 i HEVC/H.265 oraz 8 Mbit/s dla MPEG-4. W ramach H.264 wspierane są profile: Baseline, Main i High do poziomu 4.2 (ale dekoder odtworzył też i plik z profilem Main w poziomie 5.1), w MPEG-4 natomiast obsługiwane są profile: Simple i Advanced Simple. I to wszystko także się potwierdziło – każdy plik, który się zgadzał z tymi wytycznymi – odtworzył się, a jeśli poza nie wykraczał, jak np. AVI z kodekiem DivX – dekoder podejmował próbę. Jeśli był w stanie odczytać dźwięk, to był ładowany, bez obrazu, a jeśli plik był całkiem nieczytelny dla dekodera (np. HEVC UHD 4K), to pojawiał się komunikat „Nieobsługiwany format wideo”. Potwierdziliśmy natomiast wsparcie HEVC/H.265 do rozdzielczości 1080p włącznie.

W plikach wideo wspierane są formaty dźwięku: MP3 i AC3 dla wszystkich formatów, E-AC3 dla MP4 oraz TS, dodatkowo potwierdziliśmy też wsparcie MP2, ale było do przewidzenia, jako że tak dźwięk jest nadawany często na kanałach satelitarnych. W plikach z dźwiękiem zapisanym w inny sposób (sprawdziliśmy jeszcze AAC, OGG, LPCM, RA i WMA) zostanie wyświetlony sam obraz i pokaże się komunikat „Nieobsługiwany format dźwięku”. Dodatkowo dla AC3 i E-AC3 potwierdziliśmy obsługę dźwięku wielokanałowego, ale ostrzegamy, że przy domyślnym ustawieniu w menu konfiguracyjnym jest on miksowany do stereo.

Napisy ekranowe są obsługiwane wyłącznie w postaci osobnych plików z rozszerzeniem.srt (SubRip), z kodowaniem znaków UTF-8, dołączone do filmu poprzez zapisanie ich w tym samym katalogu, pod tą samą nazwą pliku, co plik wideo. I to się potwierdziło, napisy wewnątrz, jak i zewnętrzne, ale TXT nie są odczytywane.

O obsłudze plików audio napisano jedynie, że wspierane są pliki MP3. I to okazało się prawdą – żaden inny format nie jest wyświetlany na liście plików (nie pokazały się: M4A, FLAC, OGG i mniej popularne: AAC, AC3, AIFF, APE, MP2, MPC, OPUS, RAW, SND, TTA, WAV, WV i WMA). Dekoder czyta tagi ID3, w wersji v1 i v2.3 (ale np. v2.2 nie), wliczając także wydobywanie okładki zapisanej w zasobach pliku.

Jeśli zaś chodzi o pliki graficzne, to instrukcja mówi o wsparciu JPEG (.jpg,.jpeg), PNG, GIF (bez animowanych – potwierdziliśmy, ładuje się jednak pierwsza klatka) i BMP z maksymalną rozdzielczością 3072x3072 i rozmiarem pliku do 19 MB. Okazało się, że zdjęcia wczytywane są także w większych rozdzielczościach – dekoder załadował testową fotografię z aparatu Panasonic Lumix DMC-G7 z rozdzielczością 4592x2584. Poza tym okazało się dodatkowo, że wspierana jest przeźroczystość i kanał alpha, ale tło dla grafik jest wtedy czarne. Z popularnych formatów zabrakło jedynie ewentualnie TIFF. Dla porządku sprawdziliśmy także, że na liście nie pokazują się też „egzotyczne” EPS, PBM, PCT, PCX, PSB, PSD, PXR, RAW, SCT i TGA.

Po pochwale za precyzyjne informacje na temat wspieranych formatów multimediów w instrukcji obsługi (osoba to testująca zrobiła solidną robotę i to mogłoby być standardem wśród producentów, także sprzętu niezależnego na wolnym rynku), musimy niestety odnotować, że wsparcie multimediów może bardzo złe nie jest, ale i też nie jest najlepsze, z jakim mieliśmy do czynienia. Trzeba wziąć poprawkę, że dekoder Cyfrowego Polsatu jest sprzętem oficjalnym, na wszystko musi być licencja, itp. itd., co w oczywisty sposób odrzuca pewne formaty, ale przykładowo jeśli MPEG-2 jest wspierany, to czemu nie pliki.mpg? A brak FLAC w plikach audio licencją wytłumaczyć się nawet nie da. Brak dźwięku AAC (nieobsługiwany także dla kanałów satelitarnych, co redakcja sprawdziła i potwierdziła) może dokuczać, bo ten format audio popularyzuje się w plikach wideo. Oczywiście dekoder nie jest też odtwarzaczem multimedialnym, ale uważamy z ręką na sercu, że można byłoby tu jeszcze nieco rozwinąć skrzydła. Jednocześnie duży, ogromny plus za obsługę HEVC/H.265 w multimediach do rozdzielczości 1080p. Ogólnie patrząc na listę formatów – duża część popularnych rozwiązań jest wspierana, ale trzeba mieć na uwadze, że Evobox HD nie spełni roli multimedialnego kombajnu, który otworzy wszystko, co tylko mu się wskaże.

Piszemy o wsparciu o formatów, a do tej pory nie padło słowo o samej przeglądarce plików. Znajdziemy ją w menu głównym pod nazwą Moje pliki. Dekoder zaproponuje jej uruchomienie od razu po podłączeniu dysku lub pamięci do portu USB. Zaglądając do menu – OK wchodzi do przeglądarki, ale przechodząc do góry zobaczymy listę nowych zdjęć, albumów (muzycznych) i plików wideo. To może ułatwić nawigację, jeśli np. stale dogrywamy jakieś świeże pliki, ale zostawiamy sobie starsze – dekoder rozpozna świeżo dodane materiały i w tej sytuacji nawet nie trzeba będzie zaglądać do przeglądarki.

Jeśli chcemy jednak nieco poeksplorować, wciskamy OK, następnie dekoder prosi o wybór typu plików, które chcemy wyświetlić: wideo, muzykę lub zdjęcia. W kolejnym kroku, niezależnie co wskażemy, pojawi się wybór źródła – jeśli poza dyskiem na USB mamy dekoder podpięty do sieci, a w lokalnej sieci jest serwer DLNA – także tu go zobaczymy i będzie można przeglądać jego zasoby. Przechodząc na liście źródeł przyciskiem w dół możemy zmienić widok na: listę wszystkich plików z USB (wskazanego wcześniej typu), nowych plików z USB, ostatnich plików z USB oraz często odtwarzanych/oglądanych plików z USB.

Wchodząc w konkretne źródło – będziemy mieli dostęp do listy katalogów na urządzeniu, a w pozostałych przypadkach zobaczymy bezpośrednio pliki. Lista wygląda podobnie do tej znanej np. z menu kanały TV. Na ekranie widać liczbę elementów oraz informację, który aktualnie element mamy zaznaczony z kolei. Poniżej jest ścieżka, nazwa pliku, data utworzenia, długość (godziny: minuty) i status, czy plik był już oglądany, czy nie. Pod przyciskiem Opcje dostępne jest menu, z którego można uruchomić sortowanie widocznych elementów (wg nazwy, kategorii, daty lub długości) oraz uruchomić wyszukiwarkę plików wg nazw. OK na dowolnym elemencie uruchomi natomiast świetnie znane menu akcji, z którego można wywołać poza wyszukiwarką (inny sposób dotarcia do niej) także ekran z dodatkowymi informacjami o pliku (np. rozmiar pliku, dla audio dane z tagów ID3, dla grafik – rozdzielczość) oraz włączyć sam plik. Dla wideo możliwe jest wznawianie odtwarzania od momentu, w którym je przerwaliśmy – pozycje są zapamiętywane. Dla grafik dostępna jest poza samym wyświetleniem także funkcja pokazu slajdów.

W trakcie odtwarzania/wyświetlania multimediów pod przyciskiem OK dostępna jest lista plików na wzór listy kanałów, z miniaturami. Info wyświetla dodatkowe informacje o pliku. Działają także klawisze kierunkowe: dół – dodatkowe informacje, góra – lista plików, lewo – wersja bannera informacyjnego z dodatkowymi funkcjami, prawo – menu akcji.

W trakcie przeglądania zdjęć dostępne są dodatkowo: powiększanie (2x, 3x, 4x) i obracanie (co 90°). Dla audio – przewijanie i pauza, a w trakcie odtwarzania, jeśli w pliku znajdowała się okładka – pływa po ekranie. Dodatkowo pod przyciskiem Opcje można uruchomić odtwarzanie losowe, zmienić tryb odsłuchu (pojedynczy plik, powtarzanie lub przechodzenie do kolejnych plików automatycznie) oraz ustawić kolejność: po numerach utworów z albumu, alfabetycznie, po dacie rosnąco lub malejąco. Dla wideo poza przewijaniem (4x, 16x, 32x lub 64x, przy cofaniu jest też prędkość 8x, w sumie zagadką jest, czemu nie ma jej w przewijaniu do przodu) i pauzą pod przyciskiem Opcje znajdziemy możliwość ustawienia formatu obrazu (rozciągnięcie, bez zmiany, powiększenie), zmiany trybu odtwarzania (raz, powtarzanie lub kolejno pliki z katalogu) oraz wybór kolejności (alfabetycznie, po dacie rosnąco lub malejąco albo po numerze filmu).

Przeglądarka jest wygodna, ale brak jej jakichkolwiek narzędzi edycyjnych, np. nie zmienimy nazwy pliku, nie usuniemy. Nie ma też żadnej formy zabezpieczania, więc trzeba uważać, co się udostępnia lub co podłącza do dekodera, jeśli do urządzenia dostęp mają np. dzieci (zwracamy uwagę na serwery DLNA – kontrola leży po ich stronie, jeśli mają takie możliwości). Nawigację może ułatwić lista plików pod przyciskiem OK, gdyż w menu brak trybu „karuzeli” (przechodzenia z ostatniego elementu do pierwszego), co jest związane ogólnie z ideą działania menu. Ale szybko okazuje się, że lista jest szalenie wygodna, np. dla plików wideo zawiera miniatury, nazwy, daty, długość i informacje czy dany plik już oglądaliśmy w całości. Mając dużo plików, możemy przyciskami +/- na pilocie poruszać się całymi ekranami. Jest szybko, a informacje prezentowane na ekranie są w pełni zadowalające.

Dekoder mimo obsługi dysków USB nie wspiera nagrywania ani przesunięcia czasowego (tzw. timeshiftu). Jeśli jesteśmy zainteresowani dostępnością funkcji nagrywania, to powinniśmy wybrać nie Evobox HD, a Evobox PVR z wbudowanym dyskiem twardym. Jego obsługa jest bardzo podobna, gdyż oprogramowanie także opiera się o interfejs graphyne od ADB.

EVOBOX HD: WIDEO NA ŻĄDANIE

Nieco wcześniej, przy okazji opisu menu, wspomnieliśmy już szerzej o obsłudze radia internetowego – ta jest w menu Radio i opiera się na aplikacji Muzo.Pro. Poza radiem internetowym dekoder wspiera także obsługę dwóch serwisów wideo na żądanie (VOD): CP GO (Cyfrowy Polsat GO) i HBO GO. Warto w tym celu podłączyć Evoboxa HD do sieci, gdyż obydwie usługi nie są wyłącznie wbudowanymi aplikacjami „siedzącymi” sobie gdzieś w menu. Ładnie integrują się one z EPG i jeśli w ramówce na dowolnym kanale jest program, który można znaleźć także w ramach biblioteki wideo na żądanie w sieci – pojawia się stosowna ikona (zielony przycisk odtwarzania „play”) i w menu akcji pojawia się opcja umożliwiająca od razu uruchomienie oglądania. Dotyczy to także programów, które w TV dopiero się pojawią (zarówno przedpremiery, jak i powtórki odcinków). W czasach, gdy jesteśmy bardzo zabiegani, zapracowani i nie mamy już możliwości czekania, gdy ulubiony program pojawi się w ramówce – takie rozwiązanie daje wolność i umożliwi obejrzenie audycji wtedy, kiedy będziemy mieli na to czas. Ale oczywiście jest to mocno ograniczone – nie dotyczy wszystkich kanałów i wszystkich programów z ramówki, a tylko tego, co jest w ofercie CP GO (w dużej mierze produkcje Telewizji Polsat) oraz HBO GO (produkcje HBO).
 

Mimo jednak, że nie dotyczy to całej oferty, to za to w ramach obydwu usług jest też gigantyczna ilość treści, które są dostępne tylko tam i aktualnie nie ma ich w ramówce żadnego kanału TV. Możemy więc poszukać sobie też czegoś z przepastnej biblioteki programów, seriali, filmów czy transmisji sportowych, co zaciekawi nas w ramach tych usług.

Obydwie aplikacje – CP GO i HBO GO opisywaliśmy przy okazji Evobox Lite, prezentowanego w poprzednim wydaniu magazynu. W Evobox HD wyglądają identycznie, zachowują się dokładnie w ten sam sposób i zawierają te same treści. Dlatego aby nie dublować, nie będziemy ich opisywać szczegółowo.
 

W przypadku Cyfrowy Polsat GO na ekranie zasadniczo są trzy zakładki: VOD Online – serce aplikacji, gdzie znajdziemy podział na kategorie (Polecane, Nowości, Popularne, Odkodowane, Ostatnia szansa, Kategorie – podział na bloki tematyczne i Pakiety), Moje VOD (informacje o wykupionych pakietach dodatkowych i aktywacji funkcji OTG – On The Go, pozwalającej na dostęp do zawartości także na urządzeniach mobilnych), a także Szukaj – wyszukiwarka, za pomocą której możemy znaleźć dowolną treść dostępną w serwisie (brane pod uwagę są tytuły i opisy).
 

HBO GO wygląda inaczej, ale także oferuje wyszukiwarkę i podział na grupy (Polecane, Disney, Seriale, Hity tygodnia, Kids, Ostatnio dodane, Akcja/przygodowe, obyczajowe, Horrory/thrillery, Komedie, Sci-fi/fantasy, Ostatnia szansa, Dokumentalne, Koncerty, Na planie i Wkrótce – zapowiedzi). Poruszając się po kategoriach dane, można sortować i filtrować, np. wg popularności lub rekomendacji.

Aplikacje nie pracują już tak szybko, jak reszta menu i dekoder, ta różnica rzuca się w oczy, bo jednak OSD w dekoderze jest wyjątkowo płynne i pełne animacji, a np. w Cyfrowy Polsat GO, przynajmniej w trakcie testów, animacje wyraźnie się przycinały. Ale na szczęście nie ma to żadnego znaczenia dla samego oglądania – gdy włączymy dowolny materiał, odtwarza się płynnie i jedyne, o co musimy zadbać – to wydajne łącze internetowe, najlepiej bez limitu transferu. Oglądanie materiałów wideo jest z punktu widzenia dostawcy Internetu liczone jako pobieranie, a że wideo musi swoje zająć, żeby dobrze wyglądać – na łączach limitowanych można zderzyć się albo z FUP (Fair Usage Policy), gdy operator uzna, że za dużo pobieramy w określonym czasie albo z wyczerpaniem pakietu transferu.
 

Warto, jeśli już dekoder podłączymy do sieci, szerzej zapoznać się z ofertą usług wideo na żądanie dostępnych w dekoderze. Może się okazać, że zamiast oglądać telewizję – bardzo szybko czytelnikom-abonentom uda się wciągnąć w eksplorowanie tysięcy materiałów z biblioteki. Liczba dostępnych pozycji jest ogromna, np. w przypadku „Świata według Kiepskich” mamy wszystkie sezony. Redakcja nie podjęła się wyzwania, czy są absolutnie wszystkie odcinki, nawet jeśli nie, to sama tylko ich liczba idzie w setki, a są inne seriale, także filmy, sporo transmisji sportowych, np. wybierając Sport, dalej Siatkówkę i Plus Ligę mamy nawet spotkania z sezonu 2009/2010, dla piłkarskiej 1. Ligi możemy się cofnąć do sezonu 2016/2017. W obydwu przypadkach są też mecze rozgrywane w ostatnim czasie. W aplikacji Cyfrowy Polsat GO możliwe jest przewijanie, a także wybór jakości, niekiedy nawet do 1080p (lepsza jakość – większy transfer, słabsza jakość – mniejszy transfer i mniejsze zużycie łącza).


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Testy


reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Gimbal ręczny DJI Osmo Mobile 2 do smartfonów

DJI Osmo Mobile 2, to nowa wersja przełomowego gimbala stworzonego...

599 zł Więcej...

Antena Laminas AS-1500 AE

Podświetlana antena epoksydowa - offset 1,6 m w wersji AE...

1 600 zł Więcej...

Odbiornik Octagon SF8008 Single UHD 4K S2X

Octagon SF8008 UHD 4K S2X odchudzona wersja nowego odbiornia UHD...

435 zł Więcej...
reklama