reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

Parlament Europejski poparł dyrektywę o prawach autorskich

dodano: 2019-03-26 16:07 | aktualizacja: 2019-03-26 17:59
autor: Anita Kaźmierska | źródło: PE/satkurier.pl

Unia Europejska UE EU flaga Europa Pomimo protestów takich gigantów, jak Google, GitHub i Wikipedia, Parlament Europejski poparł dyrektywę o prawach autorskich. Nowe przepisy mają otworzyć twórcom i wydawcom drogę do negocjacji z internetowymi firmami w sprawie wykorzystywania ich dzieł. Przez media dyrektywa unijna często określana jest mianem ACTA 2.

Unia Europejska EU UE


Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.
Europosłowie przyjęli dyrektywę 348 głosami, przy 274 głosach przeciw i 36 wstrzymujących się. To oznacza dla Parlamentu Europejskiego koniec procesu legislacyjnego, który rozpoczął się w 2016 roku. Teraz dyrektywa będzie podlegała zatwierdzeniu przez państwa członkowskie Unii Europejskiej. Jeśli tekst zostanie zaakceptowany, wejdzie on w życie po opublikowaniu w dzienniku urzędowym. Państwa członkowskie będą miały następnie 2 lata na wdrożenie przepisów.

Dyrektywa ma na celu zapewnienie, że prawa i obowiązki wynikające z przepisów o prawie autorskim mają również zastosowanie do Internetu. Największy wpływ ma to mieć na takie serwisy, jak YouTube, Facebook i Wiadomości Google. Dyrektywa dąży również do zapewnienia, że internet pozostanie przestrzenią wolności słowa.

Giganci technologiczni mają dzielić się przychodami z artystami i dziennikarzami
Dyrektywa ma na celu zwiększenie szans posiadaczy praw, zwłaszcza muzyków, wykonawców i autorów scenariuszy (twórców), a także wydawców, na wynegocjowanie lepszych umów o wynagrodzenie za korzystanie z ich dzieł, gdy są one dostępne na platformach internetowych. Ma być to osiągnięte poprzez uczynienie platform internetowych bezpośrednio odpowiedzialnymi za treści przesyłane na ich strony i poprzez automatyczne udzielanie wydawcom prawa do negocjowania umów w imieniu swoich dziennikarzy na artykuły wykorzystywane przez agregatory wiadomości.

Blokowanie wolności słowa
Liczne przepisy zostały specjalnie zaprojektowane, aby zapewnić, że internet pozostanie przestrzenią wolności słowa. Ponieważ udostępnianie fragmentów artykułów jest wyraźnie wyłączone z zakresu dyrektywy, może być kontynuowane dokładnie tak jak dotychczas. Dyrektywa zawiera jednak przepisy, które pozwolą uniknąć nadużywania tego przez agregatory wiadomości. „Fragment” może więc nadal pojawiać się na przykład w Wiadomościach Google lub gdy artykuł jest udostępniany na Facebooku, pod warunkiem, że ten fragment jest „bardzo krótki”.

Przesyłanie chronionej pracy na potrzeby cytatów, krytyki, recenzji, karykatury, parodii lub pastiszu ma być chronione jeszcze bardziej niż do tej pory, zapewniając, że memy i gify nadal będą dostępne na platformach internetowych.

Wiele platform internetowych nie musi się martwić
Tekst dyrektywy określa również, że przesyłanie pracy do encyklopedii internetowych w sposób niekomercyjny (Wikipedia lub platformy z oprogramowaniem typu open source, takie jak GitHub) zostanie automatycznie wyłączone z zakresu tej dyrektywy. Natomiast platformy start-up będą podlegać lżejszym obowiązkom niż te działające już od dłuższego czasu.

Większe prawa negocjacyjne dla autorów i wykonawców
Autorzy i wykonawcy będą mogli żądać dodatkowego wynagrodzenia od dystrybutora wykorzystującego ich prawa, gdy pierwotnie uzgodnione wynagrodzenie jest nieproporcjonalnie niskie w porównaniu z korzyściami uzyskiwanymi przez dystrybutora.

Wspieranie nowatorskich badań i zachowanie dziedzictwa
Dyrektywa ma na celu ułatwienie swobodnego korzystania z materiałów chronionych prawem autorskim poprzez eksplorację tekstów i danych, usuwając w ten sposób znaczną niedogodność konkurencyjną, z którą borykają się obecnie europejscy naukowcy. Stanowi również, że ograniczenia z tytułu praw autorskich nie będą miały zastosowania do treści używanych na potrzeby nauczania lub ilustracji.

Wreszcie dyrektywa pozwala również na bezpłatne korzystanie z materiałów chronionych prawem autorskim w celu zachowania dziedzictwa kulturowego. Prace o charakterze pozakomercyjnym mogą być wykorzystywane w przypadku, kiedy nie istnieje organizacja zbiorowego zarządzania, która mogłaby wydać licencję.

Jak ta dyrektywa zmienia status quo?
Zdaniem organizacji unijnych, firmy internetowe mają obecnie niewielką motywację do podpisywania uczciwych umów licencyjnych z posiadaczami praw, ponieważ nie są one uważane za odpowiedzialne za treści przesyłane przez ich użytkowników. Są one zobowiązane do usuwania treści naruszających prawo tylko wtedy, gdy właściciel praw prosi ich o to. Jest to jednak uciążliwe dla posiadaczy praw i nie gwarantuje im godziwych zarobków, czytamy w komunikacie Parlamentu Europejskiego. Uczynienie firm internetowych odpowiedzialnymi miałoby zwiększyć szanse posiadaczy praw (w szczególności muzyków, wykonawców i autorów scenariuszy, a także wydawców i dziennikarzy) na zapewnienie uczciwych umów licencyjnych, uzyskując tym samym sprawiedliwsze wynagrodzenie za korzystanie z ich dzieł wykorzystywanych cyfrowo.


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Internet


reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Kabel HDMI 2.1 8K UHD 1,0m

Najnowszy kabel HDMI o długości 1,0 m w wersji v2.1...

79 zł Więcej...

Odbiornik Vu+ Ultimo 4K S2X FBC Multistream

Vu+ Ultimo 4K - najpotężniejszy odbiornik Ultra HD z rodziny...

1 890 zł Więcej...

Odbiornik Vu+ ZERO rev.2 HEVC

Vu+ ZERO rev.2 - najnowszy odbiornik Vu+ na Linuksie z...

429 zł Więcej...
reklama