reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

Fakty i mity na temat elektromobilności

dodano: 2019-07-04 00:29 | aktualizacja: 2019-07-04 11:51
autor: Janusz Sulisz | źródło: Interia.pl

auto_elektryczne_green_pkp_360px.jpg Problem zasięgu rozwiązano już dawno. Nowe samochody elektryczne po jednokrotnym ładowaniu mogą pokonać odległość nawet 550 km - takim zasięgiem może pochwalić chociażby nowy Volkswagen ID.3. Także infrastruktura - zwłaszcza wzdłuż autostrad i dróg szybkiego ruchu - staje się coraz lepsza. W całych Niemczech już dzisiaj znajduje się 2.000 publicznych stacji szybkiego ładowania, na których w ciągu kilku minut można zasilić akumulator energią elektryczną.

elektryczne_auto_solarkurier_760px.jpg


Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.
Wciąż jest za mało stacji ładowania
Liczba publicznie dostępnych stacji, na których można zasilić akumulator elektrycznego samochodu rośnie bardzo szybko. Już dzisiaj jest ich w Niemczech ponad 17.400 - i każdego dnia przybywają kolejne. Supermarkety, hotele, właściciele parkingów instalują dla swoich klientów punkty zasilania, to samo robią firmy dla swoich pracowników. Ambitne plany związane z rozwojem infrastruktury dotyczą też Polski - dość powiedzieć, że ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych nakłada na gminy obowiązek stworzenia do końca 2020 roku rozbudowanej infrastruktury - od 60 punktów ładowania w gminach liczących do 100 000 mieszkańców, aż po 1000 stacji w ponad milionowych. Będąc posiadaczem np. karty We Charge Volkswagena klient będzie mógł w przyszłości korzystać z energii elektrycznej na 100.000 stacji zasilania w całej Europie. Samochód elektryczny można również naładować prądem o niskiej mocy z domowego gniazdka. Około 70 procent ładowań odbywa się właśnie w domu lub w miejscu pracy użytkownika elektrycznego samochodu. Oznacza to, że "dotankowywanie" po drodze staje się zbędne.

Ładowanie wciąż trwa za długo
Tak naprawdę elektrycznego samochodu wcale nie trzeba ładować tak często, jak się zdaje. Około 70 procent tych czynności odbywa się w domu albo w miejscu pracy, co oznacza, że kierowca wyrusza w drogę autem z w pełni naładowanym akumulatorem. A jeśli w czasie dalszej podróży rzeczywiście musi pojechać szybciej, także nie będzie to problemem. Już teraz wielu producentów oferuje możliwość szybkiego ładowania prądem o mocy 100 do 125 kilowatów. Podczas jazdy autostradą oznacza to półgodzinną przerwę na tankowanie.

Elektryczne samochody są niebezpieczne
Elektryczne samochody zapewniają wysoki poziom bezpieczeństwa - tak jak wszystkie auta dopuszczone do ruchu w Europie. Do zapobiegania ryzyku powstania pożaru czy porażenia prądem służą specjalne systemy bezpieczeństwa. W razie wypadku przepływ prądu w akumulatorze jest natychmiast przerywany. Poza tym, akumulator w autach elektrycznych często znajduje się w odpornej na zderzenia obudowie umieszczonej w podłodze pojazdu, gdzie jest chroniony przed uszkodzeniem. Testy przeprowadzone przez ADAC po raz kolejny pokazały, że ryzyko powstania pożaru w samochodzie elektrycznym jest znacznie niższe niż w wypadku aut z silnikiem spalinowym.

Elektryczne auta zagrażają pieszym
W odróżnieniu od tradycyjnych samochodów, auta elektryczne nie mają silnika spalinowego i dlatego są bardzo ciche. Mniejszy hałas to zaleta, jednak już teraz elektryki emitują swój własny, niepowtarzalny dźwięk. Co więcej, od lata 2019 roku wszystkie elektryczne samochody będą musiały obowiązkowo generować dźwięki.

Elektryczne samochody nie mają znaczenia dla ochrony klimatu
Nieprawda. Samochody elektryczne w porównaniu z modelami z silnikiem Diesla czy benzynowym przyczyniają się do powstania znacznie mniejszej ilości dwutlenku węgla. Golf TDI w ciągu całego cyklu życia emituje średnio 140 g CO2/km, a e-Golf - 119 gram. Również w porównaniu z modelami zasilanymi wodorem lub tzw. eFuel (paliwem syntetycznym), auto elektryczne wypada bardzo dobrze. W najbliższych latach będzie się stawało jeszcze bardziej neutralne dla klimatu, ponieważ na wszystkich dużych rynkach do sieci trafia coraz więcej energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych.

W końcu zabraknie surowców do produkcji
Surowców nie zabraknie. Przy dzisiejszej technice pokłady litu wystarczą do wyprodukowania miliardów elektrycznych samochodów. Poza tym akumulatory są stale udoskonalane. Na przykład udział kobaltu zmniejszył się w nich z 12 do około 6 procent. Zaopatrzenie w surowce nie stanowi więc problemu, tym bardziej że zużyte akumulatory będą wykorzystywane ponownie. W dłuższym okresie akumulatory będą poddawane recyklingowi nawet w 97 procentach. Rzadkie metale staną się więc coraz mniej potrzebne.

Źródło: interia.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Zielona motoryzacja


reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Antena sat dla TIR-a 60 cm

stalowa antena 60 cm przenośna na przyssawkę dla TIR-owców.

139 zł Więcej...

Dron wyścigowy Hubsan H122D X4 Storm FPV

Potężne silniki, kamera HD i mnogość funkcji przekonują, że Hubsan...

429 zł Więcej...

Antena Fuba DAA 850 grafit

Fuba DAA 850 to profesjonalna, włoska antena offsetowa. Łatwa w...

429 zł Więcej...
reklama