reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

Podróże z anteną - Changsha [wideo]

dodano: 2020-02-17 13:34 | aktualizacja: 2020-03-16 10:47
autor: Janusz Sulisz | źródło: SAT Kurier 1-2/2020

Changsha Changsha (w lokalnym dialekcie Hunan: Tsa So) to stolica i najbardziej zaludnione miasto prowincji Hunan w południowo-środkowej części Chińskiej Republiki Ludowej. Ma powierzchnię 11 819 km2 (230 x 88 km). Graniczy z Yueyang i Yiyang na północy, Loudi na zachodzie, Zhuzhou na południu, Yichun i Pingxiang z prowincji Jiangxi na wschodzie. Z Changshy do Wuhan, znanego z koronawirusa, jest tylko 350 km. Na końcu wpisu postscriptum dotyczące sytuacji Changshy w dobie epidemii koronawirusa.

Changsha


Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.

ANTENY i TELEWIZJA

Klasycznie piszemy coś o telewizji, antenach i mediach.

Hunan Broadcasting System to największa chińska telewizja, po China Central Television (CCTV). Jej siedziba znajduje się w Changshy i produkuje jedne z najpopularniejszych programów w Chinach, w tym „Super Girl”. Programy te przyniosły także rozwój przemysłu rozrywkowego w mieście, który obejmuje kluby taneczne, przedstawienia teatralne, a także powiązane firmy, w tym salony fryzjerskie i sklepy z modnymi ciuchami.
 
Antena satelitarna na pasmo C (4 GHz)

Anten na budynkach prawie się nie widuje.
Czasami na jakichś blokach można z trudem zauważyć malutkie, offsetowe anteny satelitarne chińskiego producenta Svec. Równie rzadko są tam anteny naziemnej telewizji, byle jak przyczepione do szczelnie okratowanych balkonów (z obawy przed złodziejami wspinającymi się po budynkach). Jeszcze większą rzadkością w Chinach są wieloelementowe anteny satelitarne na pasmo C. Brak anten wynika z tego, że programy telewizyjne i filmy powszechnie można pozyskać przez Internet, po WiFi lub mobilnie (LTE 4G i już 5G).
 
Bałagan antenowy – dwie anteny naziemne i satelitarna antena Svec

Chińczycy zupełnie inaczej korzystają z ekranów niż Polacy: głównie w komórkach i na dużych ekranach 4K – wszystko z Internetu według zasady znanej z VOD - oglądam to, co chcę, a nie to, co muszę, bo to akurat nadają. Tam też niechętnie ogląda się na ekranie „gadające głowy”, czyli wymądrzających się speców w kanałach informacyjnych. Generalnie inny sposób korzystania z telewizji, mediów i Internetu, który wcześniej czy później trafi też do nas.

Smartfony 5G chińskich producentów (Huawei, Oppo, Xiaomi) są bardzo mocno promowane. Tam 5G praktycznie już działa, smartfony są o klasę lepsze niż w naszej sieci sprzedaży. Wygląda to tak, jakbyśmy w Polsce zostali lekko z tyłu, przy czym tam w sprzedaży nie istnieją telefony Samsunga czy LG. Królują chińskie marki, które przerosły już jakością koreańskie czy europejskie marki. Za to popularny jest iPhone, bo w końcu w Chinach jest jedna z fabryk tych telefonów Apple.
 
Reklamy telefonów Oppo Reno 3 5G w Changshy

Dodać trzeba przy okazji, że nie działa tam Google (mapy i aplikacje), Google Play, Facebook, Instagram, Messenger, więc trzeba przestawić się na chińskie odpowiedniki i koniecznie przed wyjazdem zaopatrzyć się w komórce/laptopie w pewny VPN. Mówiąc szczerze, chińska nawigacja w komórkach działa dużo lepiej niż toporna nawigacja Google w Polsce. Do tego ma kilka ciekawych rozwiązań, tyle że bywa po chińsku, więc trzeba przygotować się na takie niespodzianki, jak problem z obsługą. Koniecznie trzeba mieć zainstalowany chiński komunikator Wechat, bo m.in. jest tam szybki translator z chińskiego na angielski i na odwrót. Działa dość sprawnie, do tego stopnia, że można nawet porozumiewać się w ten sposób z Chińczykami nieznającymi żadnego innego języka. Dobrze jest mieć w smartfonie aplikację „czytającą” chińskie wzorki, bo przynajmniej można przeczytać menu lub podstawowe napisy na produkcie czy tablicy informacyjnej.

Za wszystko płaci się telefonem przy pomocy Wechat Pay lub All Pay. Nie działa tam system płatności kartami Visa i Mastercard (tylko w niektórych bankomatach z napisami tych firm). Czasami w sklepie, kiedy obcokrajowiec płaci gotówką, jest problem z wydaniem reszty, bo płatności tzw. cashem są tam już co najmniej dziwne! Co więcej zwrot reszty można dostać na... telefon z Wechatem. Chińczycy często chodzą po ulicach bez portfela i gotówki przy sobie - u nas jest to jeszcze nieco dziwne.
 
Tzw. "ulica barowa" - sztucznie zbudowana ulica "turystyczna" z barami

Jeśli kogoś zapytać w Polsce o Changshę, to mało kto zna to miasto, a to ogromna aglomeracja. Warto tam zajrzeć, przy czym trzeba się przygotować na to, że trudno porozumieć się tam po angielsku, i to mimo tego, że jest tam duża liczba szkół językowych. Biały człowiek może nie wywołuje tam już zdziwienia. Mimo tego Chińczycy z zainteresowaniem przyglądają się Europejczykom, próbują robić selfie z ukrycia na ulicy lub w autobusie. Trzeba się przystosować do tego nieco innego, ale ciekawego świata prowincji Hunan.

Polecam wycieczkę w ten rejon, by zobaczyć Chiny od kuchni, a nie tylko mur chiński i Pekin.
 
„Ulica barowa” w Changshy – w tle budynek IHS - jeszcze przed koronawirusem - teraz bary są zamknięte!
Chińskie lampiony


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Azja


reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Odbiornik AX 4KBOX HD61 Combo

AX 4K HD61 Combo - najnowszy odbiornik Ultra HD marki...

829 zł Więcej...

Kamera SJCAM SJ8 PRO

980 zł Więcej...

Odbiornik Spycat Mini V2

Spycat Mini V2  - mały, tani odbiornik satelitarny HD w...

299 zł Więcej...
reklama