reklama
reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj
Zobacz sport w tv na dzień: 2022-09-27 - 2022-09-28

Orlen Wisła Płock podejmie obrońcę tytułu Łomżę Vive Kielce

dodano: 2022-05-20 19:42
autor: Jan Borejko | źródło: PGNiG Superliga

Orlen Wisła Płock PGE Vive Kielce PGNiG Superliga Wielki mecz na koniec wielkiego sezonu. Znakomite zespoły, doświadczeni trenerzy, wspaniałe tradycje i wielkie ambicje – we wtorek 24 maja o godz. 19:15 w Płocku dojdzie do meczu PGNiG Superligi, który zdecyduje o mistrzostwie Polski. Orlen Wisła Płock podejmie obrońcę tytułu Łomżę Vive Kielce. Transmisja w TVP Sport.

Orlen Wisła Płock
Orlen Wisła Płock PGNIG Superliga tvp Sport 2022 760px


Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.
Takiego starcia już dawno w Polsce nie było, bo też już dawno Nafciarze nie byli tak blisko kielczan.
Pierwsze spotkanie tych zespołów skończyło się wynikiem 27:26 dla Łomży Vive Kielce, więc zaliczka mistrzów Polski jest naprawdę nikła. A widowisko szykuje się na europejskim poziomie, bo przecież oba zespoły niedawno zapewniły sobie udział w turniejach Final Four kontynentalnych rozgrywek – Vive w Lidze Mistrzów, Wisła w Lidze Europejskiej.

Zarówno mistrz, jak i wicemistrz Polski przeszły przez sezon bez żadnej wpadki.
Vive wygrało wszystkie 25 spotkań, Wisła pokonała każdego rywala poza kielczanami. Obu zespołom największego strachu napędziły Azoty Puławy. Drużyna Roberta Lisa przegrywała z nimi tylko jedną bramką (28:29 z Vive w Puławach i 26:27 z Wisłą w Płocku). W ogromnej większości pozostałych potyczek przewaga naszych krajowych dominatorów była bardzo duża. Ekipa trenera Talanta Dujszebajewa najwyższe zwycięstwa odniosła nad Grupą Azoty Unią Tarnów (51:19) i Chrobrym Głogów (43:23), zaś szczypiorniści Xaviera Sabate największą różnicą bramek pokonali Chrobrego (40:19) oraz Handball Stal Mielec (37:19).

Oba zespoły charakteryzuje fakt, że nie mają dwóch, trzech supersnajperów, lecz dorobek strzelecki rozkłada się na wielu zawodników.
Choć oczywiście jedni i drudzy mają swoje główne strzelby – w Vive jest to Arkadiusz Moryto (148 goli), a w Wiśle Siergiej Kosorotow (115). Moryto wciąż walczy o koronę króla strzelców, choć aby dogonić Kacpra Adamskiego z Energi MKS Kalisz, musiałby we wtorek zdobyć aż 14 bramek. Polski skrzydłowy i rosyjski rozgrywający w dużej mierze zawdzięczają swoją przewagę nad kolegami egzekwowaniem rzutów karnych, Moryto wykorzystał ich 43 przy skuteczności 78 procent, Kosorotow 36 (77 proc.). Łącznie dla kielczan bramki zdobyło w tym sezonie 19 zawodników z pola (czyli wszyscy, którzy wystąpili), a dla płocczan – 17 (nie trafił jedynie uczestnik tylko dwóch spotkań Dominik Mierzwicki).

Ale nie tylko w ofensywie leży siła obu zespołów, lecz także – a może przede wszystkim – w grze obronnej. Zwłaszcza w Płocku uczyniono z tego elementu ważny atut, zespół stracił w dotychczasowych meczach sezonu 2021/22 tylko 581 bramek, co daje średnio na spotkanie 23,2 gola przy 25,2 w przypadku Vive. Płocczanie ani razu nie stracili więcej niż 28 bramek, kielczanom zaś przytrafiło się to aż pięciokrotnie. Inna sprawa, że mistrz Polski 16-krotnie strzelał 35 i więcej goli, a wicemistrzowi taka sztuka udała się „tylko” dziesięć razy.

Do mocnych punktów obu ekip należą bramkarze.
Vive korzysta z dwójki Andreas Wolff, Mateusz Kornecki. Polak legitymuje się średnią skutecznością na poziomie 33 procent, w przypadku Niemca to o 2 proc. więcej. Wolff jesienią wszedł na wysokie obroty i nie zszedł z nich do tej pory. W PGNiG Superlidze obronił m.in. 10 rzutów karnych. Choć pod tym akurat względem ustępuje podstawowemu golkiperowi Nafciarzy, bo Adam Morawski odbił 11 siódemek. Ogółem osiągnął w sezonie 32 procent skuteczności. Co ciekawe, o ponad 1 procent niższą niż jego główny zmiennik w PGNiG Superlidze Krystian Witkowski, który wystąpił jednak w 17 spotkaniach przy 22 Morawskiego. Dla „Loczka” wtorkowy występ będzie wyjątkowy, bo ostatni w naszej lidze (przynajmniej biorąc pod uwagę najbliższe sezony) – od nowego sezonu bowiem Morawski ma grać w niemieckim MT Melsungen. Do tej pory w PGNiG Superlidze zaliczył 206 spotkań głównie w barwach Wisły, ale także w Sandra SPA Pogoni Szczecin. Może to też być ostatnie spotkanie trzeciego z płockich bramkarzy Admira Ahmetasevicia. Wiadomo już bowiem, że Bośniak nie przedłuży kontraktu z Wisłą i od lipca będzie zawodnikiem szwajcarskiego Pfadi Winterthur. Trudno jednak przewidzieć czy Sabate w ogóle go wystawi do gry z Vive, bo w tym sezonie w krajowej lidze skorzystał z usług 28-latka zaledwie pięciokrotnie (ostatnio dawno, 10 lutego).

Wszystko przed tym meczem zapowiada, że będzie to wielkie widowisko na europejskim poziomie, tym bardziej że obaj trenerzy nie mają większych problemów z kontuzjami zawodników. U jednych i drugich mobilizacja sięga zenitu, także dlatego, że tylko mistrz Polski ma zapewniony udział w kolejnym sezonie Champions League. Wisła już 11 lat czeka na wywalczenie złotego medalu, za to Vive ma w jego zdobywaniu większe doświadczenie. Faktem jest, że już dawno szanse nie były tak wyrównane jak teraz.


Plan transmisji:

24 maja (wtorek)

19:15 Orlen Wisła Płock - Łomża Vive Kielce, TVP Sport (studio od godz. 18:45)
Komentarz: Grzegorz Chodkowski, Maciej Iwański
 


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Piłka ręczna


Informacje
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Odbiornik PULSe 4K Mini

PULSe 4K Mini - najnowszy odbiornik Ultra HD od słowackiej...

529 zł Więcej...

Miernik Satlink ST-5150 DVB-T/T2/C DVB-S/S2 z podglądem

Miernik Satlink ST-5150 do pomiarów zarówno cyfrowych sygnałów satelitarnych DVB-S/S2,...

759 zł Więcej...

Kabel HDMI 2.1 8K UHD 3,0m

Najnowszy kabel HDMI o długości 3,0m w wersji v2.1 dla...

65 zł Więcej...