reklama
reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

ale kino+ zaprasza na premierę „Narodzin gwiazdy”

dodano: 2012-10-23 15:43
autor: Anita Dąbek | źródło: ale kino+

Ale Kino+ Listopad 2011 W sobotę, 29 października o godz. 20.10 ale kino+ zaprasza na premierę klasycznego melodramatu z Hollywood „Narodziny gwiazdy” z 1937 roku w jakości HD. Ta nagrodzona Oscarem wspaniała historia miłosna, a zarazem bezlitosny portret  Fabryki Snów z Janet Gaynor w tytułowej roli, doczekał się aż dwóch, równie głośnych sequeli: z 1954 roku - z Judy Garland, oraz z 1976 - z Barbrą Streisand i Krisem Kristoffersonem.



Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.
Zanim dowiemy się, czy pogłoski o kolejnej planowanej wersji Clinta Eastwooda są prawdziwe, warto sprawdzić w ale kino+, co takiego jest w oryginalnych „Narodzinach gwiazd”, że ich czar działa na kolejne pokolenia filmowych twórców

NARODZINY GWIAZDY
(A Star is born)
dramat obyczajowy, USA 1937, 106 min.
reżyseria: William Wellman
scenariusz: William Wellman Dorothy Parker
obsada: Janet Gaynor, Fredric March, Carole Landis

Melodramat „Narodziny gwiazdy” należy do żelaznej klasyki złotej ery Hollywood. Film jest o tyle wyjątkowy, że tym razem Fabryka Snów przygląda się samej sobie, ujawniając mechanizmy produkowania gwiazd i cenę, którą trzeba zapłacić za hollywoodzki sukces.

Bohaterką “Narodzin gwiazdy” jest Esther Victoria Blodgett (Janet Gaynor). Prowincjonalna dziewczyna wychowana na farmie w Północnej Dakocie, marzy o aktorskiej karierze. Te plany wybitnie nie podobają się rodzicom Esther. Dziewczyna znajduje natomiast zrozumienie u babci. Staruszka oddaje marzycielce wszystkie swoje oszczędności i Esther wyrusza szukać szczęścia w Hollwyood. Na miejscu odkrywa oczywistą prawdę; na podobny pomysł wpadły tysiące ładnych dziewcząt z całych Stanów Zjednoczonych. Hollywood roi się od kandydatek na gwiazdy. Szansa, że szczęście uśmiechnie się właśnie do Esther jest równie nikła, jak nadzieja wygrania na loterii. A jednak bohaterka dostaje swoją szansę – i to od nie byle kogo. Na Esther zwraca uwagę Norman Maine (Fredric March), wielki hollywoodzki gwiazdor. Aktor najlepsze lata ma już za sobą, jego gwiazda blednie, a na karierę rzuca się długi cień alkoholizmu. Nie stracił jednak wszystkich wpływów w branży; są one w każdym razie wystarczające aby polecić Esther kilku szukającym nowych twarzy producentom. Pierwszy występ dziewczyny kończy się niespodziewanym sukcesem. Esther otrzymuje nowe, ekranowe imię. Vikcy Lester i staje się gwiazdą. Kiedy Norman Maine proponuje swojej podopiecznej małżeństwo, ta przyjmuje oświadczyny pod jednym warunkiem – aktor musi przestać pić. Od tego momentu zaczyna się walka z alkoholizmem Normana, tocząca się w cieniu jego malejącej popularności i w blasku rosnącej sławy Vicky. Dziewczyna wspięła się na szczyty, ale jest gotowa zrezygnować z kariery, żeby ratować staczającego się coraz bardziej męża. Kiedy Norman dowiaduje się przypadkiem o jej planowanym poświęceniu, postanawia sięgnąć po radyklane środki i raz na zawsze zniknąć życia z żony, dla której, jak sądzi, stal się ciężarem.

“Narodziny gwiazdy” wyszły spod ręki Davida O. Selznicka, legendarnego producenta, jednego ze współtwórców Fabryki Snów. To klasyczny melodramat, ale także film, w którym Hollwood przygląda się samemu sobie. W roku 1937  filmowy ośrodek był jeszcze młody; boom na produkcję filmów w Kaliforni trwał raptem 20 lat. „Narodziny gwiazdy” były drugim - po „What Price Hollywood?” George'a Cukora z 1932 roku – dużym obrazem, w którym amerykańskie środowisko filmowe podejmowało próbę autorefleksji. W obrazie Wellmana, refleksja ta skupia się na okrucieństwie mechanizmów, które w Hollwyood wynoszą ludzi na piedestał, a później z niego strącają. Amerykańscy ludzie kina usiłowali zobaczyć w „Narodzinach...” film z kluczem. W historii Esther dopatrowano się aluzji do biografii kilku słynnych aktorek, zwłaszcza Barbary Stanwyck i jej małżeństwa z Frankiem Fry'em.

Nominowane do siedmiu Oscarów i nagrodzone jedną statuetką “Narodziny gwiazdy” odniosły ogromny sukces i doczekały się dwóch sequeli. Pierwszy, wersja George'a Cukora z 1954 roku, został zrealizowana jako musical z Judy Garland w roli głównej. W drugim, nakręconym w 1976 roku remake'u, wystąpili Barbra Streisand i Kris Kristofferson. Chodzą słuchy, że hollwyoodzki weteran Clint Eastwood ma chętkę na trzecią wersję, w której w tytułową gwiazdę miała by się wcielić diva r'n'b, Beyonce.

Premiera: poniedziałek 29 października, godz. 20.10


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Propozycje


reklama
reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Odbiornik Vu+ ZERO rev.2 HEVC Biały

Vu+ ZERO rev.2 - najnowszy odbiornik Vu+ na Linuksie z...

419 zł Więcej...

Antena sat dla TIR-a 60 cm

stalowa antena 60 cm przenośna na przyssawkę dla TIR-owców.

169 zł Więcej...

Odbiornik PULSe 4K Mini

PULSe 4K Mini - najnowszy odbiornik Ultra HD od słowackiej...

679 zł Więcej...