reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

Hurkacz - Nishikori w Polsacie Sport Extra

dodano: 2019-03-12 10:14
autor: Janusz Sulisz | źródło: polsatsport.pl

Hubert Hurkacz z jego Facebooka Czeka nas bardzo ciekawy mecz - zapowiada Hubert Hurkacz, który powoli staje się rewelacją światowych kortów. W prestiżowym turnieju Indian Wells ma na koncie już dwa zwycięstwa, w tym nad półfinalistą Australian Open, Francuzem Lucasem Pouille. Polak zmierzy się z Japończykiem Kei Nishikori'm, którego pokonał niespełna dwa tygodnie temu w Dubaju. Transmisja meczu Hurkacz - Nishikori w Polsacie Sport Extra.

Hubert Hurkacz z jego Facebooka


Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.

Oczywiście myślę o meczu z Nishikorim. Fajnie by było znów z nim wygrać, ale trzeba pamiętać, że każdy mecz jest zupełnie inny. Teraz znów trzeba będzie wyjść na kort i znowu pokazać się z lepszej strony niż przeciwnik. To jest fantastyczny zawodnik. Myślę, że będzie jeszcze trudniej niż poprzednim razem. Wtedy super serwowałem, ale grałem też dobrze z głębi kortu. Myślę, że czeka nas bardzo ciekawy mecz - mówi przed wtorkowym meczem z Japończykiem 22-letni Hurkacz. 

Jeszcze dwa tygodnie temu, przed meczem w Dubaju, to Japończyk byłby zdecydowanym faworytem. Wciąż zresztą jest. Nishikori to aktualnie siódmy zawodnik rankingu ATP (notowanie z 4 marca). Hubert Hurkacz jest na miejscu 67. Od ich ostatniego starcia - 27 lutego w Dubaju - Japończyk spadł o jedną pozycję, Polak awansował o 10. 

Japończyk wygrał 11 turniejów ATP. W marcu 2015 doszedł do czwartego miejsca w rankingu najlepszych tenisistów świata. Na koncie ma ćwierćfinały Australian Open, Rolland Garros i Wimbledonu (w ostatniej edycji). W Nowym Jorku grał nawet w finale. To było w 2014 roku. Nishikori przegrał wówczas 3:6, 3:6, 3:6 z Chorwatem Marinem Cilicem, ale takich chwil się nie zapomina. Dają doświadczenie i pewność siebie na korcie. Zresztą w półfinale odprawił samego Novaka Djokovicia. Na "rozkładzie" ma też kilka innych, wielkich tenisowych nazwisk. 

Hurkacz ma po swojej stronie młodość, głód sukcesów no i oczywiście zwycięstwo w ostatnim meczu z Nishikorim. W Dubaju Polak wygrał 2:1 (7:5, 5:7, 6:2). 

- To zwycięstwo pomogło mi pod względem psychologicznym. Uwierzyłem w siebie jeszcze bardziej. Zyskałem poczucie, że mogę pokonać każdego rywala i że czołówka jest coraz bliżej. Mam nadzieję, że dalej będę się rozwijał - mówił wówczas Hubert Hurkacz

W Indian Wells Hurkacz w pierwszej rundzie pokonal Amerykanina Donalda Younga 6:3, 6:3. Nishikori zaczął grę od rundy drugiej, tak jak inni tenisiści ze światowej czołówki. Potrzebował trzech setów by awansować, pokonując 2:1 Francuza Adriana Mannarino (6:4, 4:6, 7:6). Hurkacz w drugiej rundzie ograł 2:1 półfinalistę tegorocznego turnieju Australian Open, również Francuza Lucasa Pouille (6:2, 3:6, 6:4). 

Jak będzie w drugim starciu z doświadczonym Japończykiem? Z całą pewnością Polak przystępuje do niego z zupełnie innej pozycji niż do lutowego pojedynku w Dubaju. Nishikori wciąż jest faworytem, ale Hurkacz nie będzie już miał kompleksów. Teraz musi raczej poradzić sobie z presją. Tenisowy świat już go zna, już go obserwuje. Jeśli jednak chce piąć się dalej, spełniać marzenia, musi takie mecze wygrywać. 

Transmisja z meczu Hubert Hurkacz - Kei Nishikori we wtorek 12 marca od godz. 19 w Polsacie Sport Extra. 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Tenis


reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Inteligentny kabel iHDMI 1,8m

Inteligentny kabel połączeniowy HDMI-HDMI długości 1,8m - działa dobrze z...

199 zł Więcej...

Nagrywarka UHD Velocap Tbox Deluxe

Urządzenie pozwalające na nagrywanie ze źródła HDMI lub AV materiału...

850 zł Więcej...

Kabel HDMI 2.0 4K SCP990UHD 3,0m

Wysokiej klasy kabel połączeniowy HDMI w wersji 2.0 do transmisji...

120 zł Więcej...
reklama