reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

Z anteną przez Polskę - Bieszczady

dodano: 2017-04-20 15:35 | aktualizacja: 2017-04-21 11:41
autor: Anita Kaźmierska | źródło: SAT Kurier 9/2015

Bieszczady Osobom, dla których najlepszą formą wypoczynku podczas urlopu jest aktywność fizyczna, z powodzeniem polecić można wycieczkę w góry. Jeśli ktoś dodatkowo chce uniknąć tłoku na szklakach, powinien wybrać się w regiony mniej uczęszczane przez turystów. Takim regionem z pewnością są Bieszczady, cenione przede wszystkim przez miłośników dzikiej przyrody i osoby, które chcą odpocząć od wielkomiejskiego zgiełku.

Bieszczady Manhattan


Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.

Wielka i Mała Rawka

Trzeciego dnia przyszedł czas na kolejną „wspinaczkę”. Tym razem z Ustrzyk Górnych, do których podjechałam busem, wyruszyłam niebieskim szlakiem na Wielką Rawkę (1307 m n.p.m.). Z początku trasa jest bardzo łagodna, wręcz spacerowa, dopiero w połowie szlaku zaczyna się bardziej strome podejście. Po zaliczeniu Wielkiej Rawki, udałam się żółtym szlakiem na Małą Rawkę (1272 m n.p.m.), a następnie podążyłam zielonym szlakiem w kierunku Wetliny, Moczarnego. Jest to dość monotonny odcinek drogi. Po drodze świetny widok na Chatkę Puchatka, w której byłam zaledwie dwa dni wcześniej.
 
Widok z Wielkiej Rawki na Ustrzyki Górne

Przejażdżka bieszczadzką ciuchcią i wypad na Manhattan

Czwarty dzień miał być typowo odpoczynkowy – nastawiłam się na opalanie nad Jeziorem Solińskim i zwiedzanie wnętrza elektrowni wodnej w Solinie. Niestety pogoda była kiepska, więc zdecydowałam się na przejażdżkę Bieszczadzką Kolejką Leśną. Jej główna stacja znajduje się w Majdanie koło Cisnej. Warto zarezerwować bilety wcześniej, bo zainteresowanie jest tak duże, że może okazać się, iż będzie trzeba czekać na kolejny kurs. Tak też stało się w moim przypadku. Wolny czas wykorzystałam na przejażdżkę do Polańczyka, żeby chociaż rzucić okiem na Jezioro Solińskie, nad którym, licząc na lepszą pogodę, zamierzałam się opalać. Była okazja coś zjeść i przespacerować się plażą jeziora. Dużo czasu tam nie spędziłam, bo trzeba było wracać, żeby zdążyć na wyjazd ciuchci. Jest to atrakcja raczej dla całych rodzin z dziećmi, ale naprawdę cieszy i relaksuje, więc nie ma co narzekać. Na końcowej stacji w Balnicy (można też jechać do Przysłupia) można kupić wyroby lokalnych mieszkańców – ciasta, chleb ze smalcem, miody, gofry i wiele innych przekąsek. Trzeba przyznać, że pajda posmarowana smalcem, z ogórkiem kiszonym i szczypiorkiem świetnie zaspokaja głód po godzinnej trasie. Pasażerowie mają około 30 minut, by spróbować lokalnych specjałów, potem czeka ich powrót ciuchcią do Majdanu.
 
Bieszczadzka Kolejka Leśna

W związku z tym, że tego dnia zostało mi jeszcze trochę wolnego czasu, udałam się na spacer na... Manhattan. Dla wyjaśnienia, to takie osiedle znajdujące się w północnej części Wetliny. Idąc cały czas w górę, można dojść do żółtego szlaku, którym jeszcze niedawno kierowałam się na Połoninę Wetlińską. Jaka szkoda, że widoczność była wtedy taka słaba. Wracając Manhattanem, na niebie pojawiła się przecudna tęcza.
 
Tęcza widoczna z osiedla Manhattan w Wetlinie

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Europa


reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Antena sat kempingowa 60 cm ze statywem

stalowa antena 60 cm przenośna ze statywem

159 zł Więcej...

Zabezpieczenie przepięciowe Axing

Proste i skuteczne zabezpieczenie sprzętu TV/SAT przed piorunami i zewnętrznymi...

30 zł Więcej...

Odbiornik Vu+ Ultimo 4K S2X FBC

Vu+ Ultimo 4K - najpotężniejszy odbiornik Ultra HD z rodziny...

2 390 zł Więcej...
reklama