reklama
reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

BLOG: Prognozy technologiczne na 2021

dodano: 2021-03-09 23:01
autor: Janusz Sulisz | źródło: SAT Kurier 1-2/2021

Prognozy technologiczne na 2021 Minął dość szalony rok 2020. Niestety wielu z nas ma już dość przez czasami dziwne ograniczenia i ogólne wyczerpanie w związku z COVID-19. Przestało bawić zamykanie lasów, stoków, zakładanie masek, zdalna praca i nauka oraz ten cały ten PR, który z prawdą ma coraz mniej wspólnego. Rok 2021 powinien być rokiem prawdy, nawet tej technologicznej, bo najnowsze technologie niewątpliwie zmienią dotychczasowy świat. I nie pomoże już 15 nowych szczepionek, supermaski ściągnięte dużym samolotem czy respiratory w narodowych szpitalach. Konieczne będą nowe nawyki, nowe rozdanie na wielu poziomach, bo nim ostatni Polak zostanie zaszczepiony, to minie mnóstwo czasu. Jak może wyglądać życie po pandemii?

Prognozy technologiczne na 2021


Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.
Większość ludzi zapewne zgodziłaby się, że nowa normalność, która zacznie nabierać kształtu w 2021 roku, nigdy nie będzie już tą starą. Niewątpliwie pandemia skłoni wszystkich do ponownego przeglądu tego, w jaki sposób żyjemy, pracujemy, oglądamy telewizję i korzystamy z Internetu oraz jak łączymy życie i pracę.

Zmiany, które wyrosną z tej refleksji, znajdą odzwierciedlenie w technologiach, których będziemy używać w najbliższej przyszłości. Na pewno inaczej podejdziemy do kontaktów międzyludzkich. Ciekawe więc będą prognozy na 2021 rok, począwszy od rynku medialnego, elektroniki użytkowej, przez innowacje medyczne, po rewolucyjne pomysły w AI, przemyśle, handlu online, a nawet narzędziach, których używamy do utrzymania demokracji – niekoniecznie władzy, bo propagandą utrzymać jej się może nie udać. Czas na zmiany.

Należy też szczerze i jasno powiedzieć, że nawet najmądrzejsze prognozy mogą zostać zmienione przez rzeczywistość. Kto rok temu przypuszczał, że jakiś tam wirus tak namiesza, że rok 2020 będzie tak smutny dla wielu z nas? Trzeba być jednak dobrej myśli i przy odrobinie szczęścia rok 2021 – jakkolwiek się zakończy, nie będzie obfitował w takie niespodzianki.

Szykujmy się na nowe rozwiązania – odejdzie wszystko, co stare i złe – technologia ma pomagać, a nie szkodzić. Już teraz bycie na bieżąco z nowymi trendami technologicznymi wykracza poza możliwości intelektualne większości zwykłych ludzi, a to wszystko jeszcze przyspieszy.

Handel elektroniczny oparty na rozwoju przez lockdown

Kiedy nie można było opuścić domów podczas obostrzeń pandemicznych, klienci masowo zwracali się do sklepów internetowych i platform online. Czy po powrocie do względnej normalności powstanie zupełnie nowa kategoria konsumentów zdecydowana na zakupy online? Może nie do końca, ale coś się zmieniło, szczególnie w młodszej części społeczeństwa, a starsza tylko z tego korzysta. Zakupy online stale rosną, ale pandemia tylko przyspieszyła ten trend. W ciągu zaledwie paru miesięcy branża rozwinęła się w tempie, którego osiągnięcie powinno zająć lata.

Niektóre platformy sprzedażowe zanotowały wzrosty po 100-400%. Dotyczy to tak samo Polski, jak i całego świata. Spowodowało to, że ci, którzy nie korzystali z Internetu przy zakupach, musieli zmienić przyzwyczajenia. Okazało się, że ta firma, która nie ma sklepu internetowego lub nie korzysta z zewnętrznych platform sprzedażowych, może zapomnieć o istnieniu i nie pomoże żadna tarcza czy dofinansowanie.

Czy ten boom e-commerce to bańka, która pęknie po pandemii? To mało prawdopodobne lub wręcz nieprawdopodobne, bo liczy się ONLY ONLINE. Przykładem są Chiny, które mają wiodące rozwiązania online. Mimo spadku infekcji, przejście z zakupów offline do zakupów online nadal rosło, nawet po tym, jak Chiny wyszły z blokady.

Kontrola, cenzura czy propaganda?

Prawda jest taka, że wraz z rozprzestrzenianiem się pandemii koronawirusa pojawia się przytłaczająca ilość fake newsów i totalnej dezinformacji na temat wirusa, innych spraw (anty-5G, anty-?), tworząc równoległą rzeczywistość, w którą powoli zaczynają wierzyć ludzie nie umiejący odróżnić prawdy od fałszu. Platformy mediów społecznościowych i niektóre rządy próbowały walczyć o ograniczenie dezinformacji, ale były też takie, którym zależało na ich wprowadzaniu, by siać niepokój. Niestety przywódcy i prawodawcy wykorzystali chaos jako pretekst do uchwalenia daleko idących przepisów dotyczących mediów społecznościowych i fałszywych wiadomości, które pewnie przetrwają samego wirusa.

Co najmniej 17 krajów uchwaliło podczas pandemii przepisy, które dyskryminują dezinformację w sposób, który może trwale ograniczyć wolność prasy i ułatwić rozprawianie się z protestem w Internecie. Szczególnie to widać w takich krajach, jak Węgry czy Rosja, gdzie rozpowszechnianie fake newsów może grozić grzywnami lub skazaniem na więzienie. Kilka innych krajów przymierza się do podobnych rozwiązań – przymiarki do tego są też w naszym kraju.

Niestety COVID-19 dostarczył pretekstu do rozszerzenia uprawnień państw w zakresie cenzury informacji. Jednak patrząc na to, co stało się na Kapitolu, widać, że same korporacje internetowe w USA zdały sobie sprawę, że nadmierna swoboda w mediach społecznościowych prowadzić może do tragedii, stąd spóźnione blokady wielu kont, co inni uznali za cenzurę. Nadzór nad mediami społecznościowymi przez boty czy sztuczną inteligencję też nie jest najlepszym rozwiązaniem, bo powstają nieporozumienia – maszyna nie wszystko pojmuje.

Wydaje się, że dopiero po zakończeniu epidemii opadnie kurz na temat tego, jak te surowe nowe przepisy mają być stosowane. Zmienią one sposoby wyrażania sprzeciwu przez obywateli w Internecie, niezależnie od tego, czy i kto będzie w stanie opanować dezinformację. Same media muszą przestać wykorzystywać tytuły i chwytne tematy, by siać dezinformację, bo okazało się, że wiele portali informacyjnych i telewizji, nie zważając na to, co robią, korzystały z zewnętrznych dostawców treści, a ci podstawiali im fake newsy tak sprytnie przygotowane z linkami i potwierdzeniami, że nikt nie zwracał uwagi, że to fake news (większość z nich tworzą boty lub wynajęci ludzie z prorosyjskich mediów). Nie na darmo mówi się, że brexit i wybór wielu prezydentów pośrednio spowodowały fake newsy pokazywane ludziom nie do końca przygotowanym do odróżnienia, gdzie leży prawda.

Prawdopodobnie będziemy potrzebować licznych, inteligentnych rozwiązań do defragmentacji mediów informacyjnych i ustalenia jednolitego poczucia tego, co jest prawdziwe, realne i weryfikowalne. Inicjatywy typu Konkret 24 będą mile widziane. Potem przyjdzie czas na nowe agencje informacyjne oparte na sztucznej inteligencji i prawdziwych dziennikarzach – razem i wspólnie – grunt, że kontrolowane, a nie maszynowo i automatycznie, jak zaczęło robić wiele korporacyjnych mediów społecznościowych w USA, które po prostu zbłądziły w dobie totalnej komercjalizacji. Stare, wraże PAP-ki powinny chyba jednak odejść w niepamięć! Niestety, ale żaden kraj nie może z powodzeniem funkcjonować w atmosferze, w której sprawdzalne fakty i naukowo udowodnione prawdziwe sprawy są w równym stopniu obciążone nieuzasadnionymi teoriami spiskowymi i emocjonalnymi, stronniczymi opiniami, które rozpowszechnia taka czy inna „jedynie słuszna” telewizja czy radio.

Technologie edukacji zdalnej

Wszystkie technologie edukacji zdalnej rozwijały się od jakiegoś czasu, ale lockdown oraz zamknięcie szkół i uczelni gwałtownie przyspieszyły ich rozwój. Fachowcy twierdzą, że to przyspieszyło temat o jakieś 5 lat, przy czym w Polsce jak zwykle zostaliśmy w tyle. Wydaje się, że tzw. edtech nawet po ustąpieniu pandemii i zaniku logistycznej konieczności zdalnej edukacji, będzie potrzebny, a to wpłynie na telekomunikację, 5G, rozwój Internetu i zakupu sprzętu do obsługi. tzw. laptopy szkolne czy takie do pracy zdalnej – wiele firm zaczyna mieć takie w ofercie.

W Polsce też rozpoczęła się nieudolna walka o zorganizowanie nauczania na odległość dla dzieci. Dotyczy to zarówno nauczycieli, jak i rodzin, których czasami nie było stać na niezawodny Internet i urządzenia mobilne czy komputery dla kilku dzieci. Szybko u nas wyszło, że Polska B ma problem z zasięgiem Internetu, mimo 4 dużych sieci komórkowych z LTE i 5G. Jak zrobić zdalne nauczanie, jeśli wcale nie ma zasięgu Internetu? Gdyby nie blokowano rozwoju 5G, to nie było by problemów, choć na wsi 5G i tak nie pomoże, bo odległości są zbyt duże, a zasięg mały. Podobnie jest ze światłowodem, który jest tam, gdzie to operatorowi opłaca się PR-owo, a tak to go po prostu nie ma, bo Orange i inni operatorzy przez COVID-19 chyba wstrzymali rozwój sieci. Tu będziemy nieco dosadni, bo w centrum Krakowa redakcja SAT Kuriera nadal nie ma dostępu do światłowodu.

Wydaje się, że przyjdzie czas na szybkie Wi-Fi, punkty ładowania urządzeń mobilnych w każdym miejscu, do tego miejsca wyciszenia z redukcją hałasu, strefy wideokonferencyjne w miejscach publicznych, w kawiarniach czy bibliotekach. Dzisiejsze kawiarnie zmienią się w sale konferencyjne jutra – taki trend.

Telewizja i Internet to podstawa

Podczas pandemicznego roku 2020 podstawą była domowa rozrywka i praca/nauka zdalna, a bez Internetu (komputera, smartfona, tableta) i telewizji (zwykle płatnej, bo ta darmowa z DVB-T to za mało i nudy) ani rusz. Dlatego gwałtownie wzrosło zainteresowanie wszelkimi sposobami odbiory telewizji z satelity, IPTV, naziemnie czy po sieci. Największy wzrost odnotowały streamingowe usługi, w tym Netflix, Ipla i inne. Zresztą lista usług streaminowych i OTT rośnie w takim tempie, że już trudno się połapać. Wszyscy nadawcy i pośrednicy próbują zaistnieć w sieci, bo taka jest tendencja. Na czele jest Netflix, a co dalej, to się okaże, ale liczy się dobra zawartość, a nie sama chęć zaistnienia. Nie ma zawartości, to nie ma sukcesu!

Platformy satelitarne też raczej nie traciły abonentów – tylko wzrosty i dotyczy to nie tylko Polski, ale całego świata. Niestety piracki dostęp też dobrze się ma z tego powodu, bo w kryzysie ludzie wybierają co łatwiejsze metody i nie mają takich skrupułów jak w czasach bardziej normalnych.
Te wszystkie tendencje w 2021 roku będą kontynuowane, a coraz nowsze technologie nieuchronnie będą przyspieszać przy wdrożeniach. Oby tylko bez przeszkód odbyły się Igrzyska Olimpijskie w Tokio i piłkarskie Euro, bo to pozwoli na powrót do rozwoju telewizji 4K i 8K, czyli kolejne zakupy sprzętu. To może być mocny impuls dla telewizji i Internetu, a także dostawców sprzętu RTV. Jeśli IO w Tokio się nie odbędą, to będzie to ogólna światowa porażka telewizji.

Transmisje streamingowe wideo, które w 2020 roku odnotowały ogromny wzrost popularności, z pewnością będą nadal stanowić główną część naszego stylu życia i prowadzenia działalności po ustąpieniu pandemii, choć to potrwa jeszcze cały 2021 rok. Muzycy, instruktorzy fitness, małe i duże firmy, a nawet instytucje religijne musieli zwrócić się w stronę streamingu wideo – w końcu odkryli jego zalety i potencjał. Zapewniając konsumentom większą przystępność cenową i dostępność treści i usług, streaming może wpłynąć na niektóre z naszych wzorców zachowań społecznych. To może fatalny przykład, ale pakiet subskrypcji może kosztować mniej niż bilet do kina (czy to koniec kina – nie sądzę, bo koniec drukowanej książki ogłaszano już kilka razy), a wirtualne treningi będą dostępne w dowolnym miejscu i czasie.

Inna sprawa, że gwałtownie powinna (przede wszystkim w Polsce) przyspieszyć implementacja i migracja do DVB-T2/HEVC, bo możliwości DVB-T na poziomie SD już odstają od rzeczywistości i chyba już męczy się oko! Niektóre kanały w polskim DVB-T też straciły rację bytu, np. TVP Rozrywka czy TVP Historia w rozdzielczości SD.

Sieć 5G da impuls

Pandemia pokazała potencjalną wartość technologii 5G, których branża oczekiwała od lat. Może nie stało się to wprost w Polsce, bo tu dosłownie jeszcze raczkujemy, ale na świecie, szczególnie w Chinach, które wyprzedzają pod tym względem świat o co najmniej rok. W 2021 roku firmy będą pilnie pracować nad wdrożeniem technologii 5G, aby te przypadki zastosowania stały się realne, a nie tylko wirtualne. Inwestycje firm zaczną zmieniać szerszą perspektywę, że 5G nadaje się tylko dla smartfona. Zamiast tego wszyscy w końcu zaczną zdawać sobie sprawę, że ta technologia największy wpływ będzie miała na firmy i urzędy, a nie tylko na smartfony ich pracowników w celach stricte rozrywkowych.

Dotąd technologie 3G i 4G umożliwiły nam przeglądanie Internetu, korzystanie z usług opartych na danych, zwiększoną przepustowość do streamingu w YouTube. Oczekuje się, że usługi 5G zrewolucjonizują nasze życie. Zacznie się od udostępniania usług, które opierają się na zaawansowanych technologiach AR i VR, wraz z usługami gier w chmurze, jak Google Stadia, NVidia GeForce Now, itp. Oczekuje się, że technologia 5G będzie stosowana w fabrykach, a także w kamerach HD, które pomogą poprawić bezpieczeństwo i zarządzanie ruchem, inteligentnej kontroli sieci i inteligentnej sprzedaży detalicznej. W Polsce na razie chyba nikt nie myśli o tym, co może przynieść 5G, bo dominuje walka z chińskim Huawei i anty-5G. Czas pójść do przodu, bo Polska zostaje z tyłu.

Cyfrowa wiosna dla zielonych technologii

Rok 2020 dotyczył walki z pandemią COVID-19, ale w 2021 roku może należałoby się skupić na zmianach klimatu. Nawet polskie platformy płatnej telewizji zabrały się za oferowanie zielonych technologii i to cieszy. Poniekąd pandemia wywołała bardzo potrzebne działania przyjazne dla klimatu, a zmiana prezydenta USA być może da jeszcze temu dodatkowe wsparcie. Czas by w Polsce też to zrozumiano w sposób właściwy, a nie na zasadzie robimy, co już musimy. Co ciekawe firmy zwiększyły wykorzystanie narzędzi cyfrowych, przy tym zmniejszając potrzebę dojazdów pracowników, przechodząc na pracę zdalną. Fakt nie ma ważnej komunikacji face to face, ale co zrobić w takich czasach?

Wydaje się, że cyfrowe technologie będą odgrywać główną rolę w tworzeniu skutecznych rozwiązań dla wielu energochłonnych sektorów, wpływając na zachowania konsumentów i producentów. Technologia cyfrowa może obniżyć globalną emisję o 15%.

Mówi się wprost, że sztuczna inteligencja na większą niż kiedykolwiek wcześniej skalę, umożliwi inteligentne rozwiązania w energetyce. W miastach na całym świecie wdrożona zostanie sztuczna inteligencja w celu optymalizacji zużycia energii w centrach danych oraz mobilnych stacjach telefonii komórkowych.

Sztuczna inteligencja ma pomóc uczynić energie odnawialne, takie jak energia wiatrowa, bardziej przewidywalnymi. Miasta staną się bardziej „inteligentnymi” poprzez optymalizację transportu i prognozowanie jakości powietrza. Mają pojawić się mikro urządzenia IoT oparte na sztucznej inteligencji, tzw. Tiny Machine Learning (TinyML).

W 2021 roku należy się spodziewać, że flota ultramałych dronów o bardzo niskim poborze mocy wzbije się w niebo, aby rozszerzyć monitorowanie obszarów narażonych na działanie klimatu i to na skalę większą niż dotąd sądzono. Monitoring dymiących kominów w Polsce to tylko wąski zakres zastosowań.

Prawdopodobnie będziemy świadkami silnej dynamiki w transporcie elektrycznym. To wpłynie nie tylko na producentów, ale wiele różnych gałęzi przemysłu, takich jak produkcja baterii. Rozwijać się zacznie lotnictwo elektryczne. Publiczny transport (linie lotnicze, kolej, komunikacja miejska) został mocno dotknięty w 2020 roku – zapomnieć można o „wbijaniu się” na siłę do autobusów czy metra w 2021 roku. Ludzie będą korzystać z tanich opcji transportu zewnętrznego, takich jak skutery, rowery, elektryczne hulajnogi, zwłaszcza kiedy będzie już cieplej – wszystko dla bezpieczeństwa własnego, bo wirus tak łatwo nie odejdzie i to jeszcze przez najbliższy rok.

No. 1 w 2021: Cyberbezpieczeństwo

Cyberbezpieczeństwo może nie wydawać się nową technologią, biorąc pod uwagę, że istnieje już od jakiegoś czasu, ale ewoluuje tak samo, jak najnowsze technologie. Częściowo jest tak dlatego, że zagrożenia są ciągle nowe. Hakerzy, którzy ciągle próbują nielegalnie uzyskać dostęp do danych, nie zamierzają w najbliższym czasie zrezygnować i nadal będą znajdować sposoby na obejście nawet najsurowszych środków bezpieczeństwa, bo to gruba kasa. Po części jest to również spowodowane dostosowywaniem nowej technologii w celu zwiększenia bezpieczeństwa. Dopóki mamy hakerów, a będą wiecznie, to cyberbezpieczeństwo pozostanie modną technologią, ponieważ będzie stale ewoluować, aby bronić się przed tymi hakerami. Liczba miejsc pracy w dziedzinie cyberbezpieczeństwa wzrośnie trzykrotnie szybciej niż w przypadku innych zawodów technicznych. Ponadto zapotrzebowanie na bezpieczeństwo cybernetyczne jest tak duże, że w 2021 roku na to zostanie wydane na całym świecie 6 mld dol., a to kwota gigantyczna.


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Janusz Sulisz


reklama
reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Antena Fuba DAT902B LTE

Antena została nagrodzona statuetką SAT Kurier Awards 2015 w kategorii...

129 zł Więcej...

Odbiornik Octagon SF8008 Combo UHD 4K S2X

Octagon SF8008 Combo UHD 4K S2X - nowy odbiornik UHD...

479 zł Więcej...

Antena Fuba DAA 850 grafit

Fuba DAA 850 to profesjonalna, włoska antena offsetowa. Łatwa w...

479 zł Więcej...