reklama
SAT Kurier logowanie X
  • Zaloguj

BLOG: Android TV zastąpi płatną telewizję?

dodano: 2018-04-11 15:45 | aktualizacja: 2018-04-11 16:03
autor: Daniel Gadomski | źródło: SAT Kurier 1-2/2018

Mi Box Android TV Wyobraźmy sobie powrót do domu po ciężkim dniu pracy w roku 2028. Smartfon zlokalizuje nas już przed wejściem do budynku i uruchomi cieniuteńki telewizor zajmujący prawie całą ścianę. Nie będziemy musieli szukać pilota. Kiedy wejdziemy do salonu, telewizor będzie już działał. W domu zostaniemy powitani ulubionym teledyskiem, który od razu przyprawi nas o dobry humor...

Mi Box Android TV


Prosimy o wyłączenie blokowania reklam i odświeżenie strony.
Po kilku minutach lektor albo lektorka poinformuje, że system wykrył nowe odcinki naszych ulubionych seriali oraz filmów dokumentalnych i je przygotował do otworzenia. Ponieważ wcześniej wskazaliśmy, że interesuje nas sytuacja na drogach, to podczas odtwarzania jednej z produkcji system automatycznie zrobi pauzę, aby uruchomić kanał informacyjny z najświeższymi informacjami o wypadku w okolicy. Po chwili znów wrócimy do serialu, ale będziemy go oglądać i komentować już wspólnie ze znajomym z Australii, który po połączeniu przez aplikację Skype zajmie jedną piątą ekranu.

Dolnego pasku nie będą zajmować informacje z TVN24, Polsat News czy TVP Info, tylko newsy z Facebooka o np. szkolnym koledze, który właśnie się zaręczył albo wpisy ulubionych polityków na Twitterze. Kiedy znudzi nam się serial i będziemy chcieli się dowiedzieć, co dzieje się na świecie, to system wybierze wyłącznie tematy nas interesujące. Nie będzie trzeba tracić pół godziny na oglądanie „Faktów” TVN, „Wiadomości” TVP1 czy „Wydarzeń” Polsatu. Dostaniemy miks informacji zgodny z naszymi zainteresowaniami i poglądami.

Przed pójściem spać telewizor przypomni nam, żeby zapłacić rachunek za telefon, kupić piwo na jutrzejszy mecz reprezentacji Polski i zasugeruje założenie ciepłego płaszcza, bo nadchodzi ochłodzenie.

Dekodery, anteny satelitarne psujące widok z okien i balkonu, metry kabli nie będą potrzebne. Wszystko, czego potrzebujemy, zapewni nam hybryda telewizji i internetu. Na razie raczkuje, ale wygląda na to, że jest przyszłością. Młodzi, którzy wolą oglądać seriale na laptopie niż na telewizorze, kiedyś zatęsknią za większym ekranem. Systemy operacyjne dla telewizorów albo internetowe set-top-boxy zapewnią im większy komfort.

Czym jest Android TV?

Jeszcze osiem lat temu telewizja hybrydowa (łącząca tradycyjne kanały z internetem), czyli po prostu smart TV, była dostępna jedynie w telewizorach powyżej 50 cali. Technologia zaczęła się upowszechniać w 2012 roku. Niektórzy widzieli w niej następcę teletekstu, inni centrum domowej rozrywki. Smart TV już wtedy oferowała bowiem aplikacje w stylu wiadomości od policji, przewodników po Muzeum Narodowym, książek telefonicznych czy bibliotek z wideo na żądanie. Wydaje się, że aplikacje z treściami multimedialnymi sprawdziły się na telewizorach, a „telewizyjne strony internetowe” niekoniecznie.

System operacyjny Android TV to coś w rodzaju następcy smart TV. Pojawił się na rynku w roku 2014 jako następca platformy Google TV, która nie zdobyła szerokiej popularności. Telewizyjna modyfikacja systemu, który podbił rynek smartfonów, też powoli zdobywała popularność, ale pozwala na większą uniwersalność niż smart TV. W przypadku tej starszej technologii użytkownicy są uzależnieni od serwerów i oprogramowania producenta sprzętu. To on i zewnętrzni dostawcy aplikacji decydują o tym, z jakich funkcji można korzystać. Przekonali się o tym użytkownicy telewizorów Samsung wyprodukowanych w 2011 i 2012 roku. Firma Google przestała bowiem zapewniać im wsparcie dla aplikacji YouTube. Aby dalej oglądać teledyski czy filmy, musieli kupić podłączaną do HDMI przystawkę Google Chromecast o wielkości pendrive’a, zmienić telewizor albo kupić przystawkę z Android TV. W sklepach internetowych Google Chromecast 2 można kupić już za 179 zł. Telewizor z nowszą wersją smart TV to koszt od 800 zł.

Warto pamiętać, że producenci telewizorów stosują różne systemy operacyjne. Na przykład Samsung proponuje nam Tizen, który zapewnia wsparcie dla streamingowego Ultra HD i starszy Samsung Hub. Konkurencyjny LG chwali się systemem WebOS, który jest prosty oraz intuicyjny, ale nie oferuje zbyt wielu aplikacji. Z kolei telewizory Panasonica są oferowane z równie prostym systemem Firefox OS, zbliżonym wyglądem do popularnej przeglądarki internetowej. Najtańsze telewizory z system Android TV można kupić za około 1800 zł (Opticum). Modele bardziej rozpoznawalnego Philipsa to już 2500 zł, a Sony 3700 zł. Ceny są wysokie, bo Android TV oferuje najwięcej – ponad 3 tysiące aplikacji.
 
Mi Box

Systemy nieco różnią się od siebie graficznie. Ten od Google wita nas sugestiami filmów do obejrzenia z używanych przez nas aplikacji. Poniżej znajdziemy ich listę z logotypami. W rogu znajduje się natomiast formularz z mikrofonem, bo systemem można sterować głosowo. Jeśli przez jakiś czas nie używamy pilota, to automatycznie włączy się wygaszacz ekranu z godziną, datą i zdjęciami w wysokiej rozdzielczości. Najczęściej amerykańskich metropolii i parków narodowych. WebOS to z kolei kafelki w dolnej części ekranu, atrakcyjna tapeta. „Kafelkowy” jest też Tizen od Samsunga. Jeśli ktoś zdecyduje się na Android TV, to nie musi kupować droższego telewizora. Wystarczy przystawka – set top box podłączany przez HDMI. Najtańsze można kupić w Internecie już za 189 zł (Savio TVBOX-01). Droższe jak na np. Ferguson FBOX3 TV, Xiaomi Mi Box za odpowiednio 268 zł i 399 zł. Cena przystawek jest uzależniona od ich pamięci wbudowanej, RAM, procesora i wersji Androida. Większość obecnie dostępnych w sklepach set top boksów pracuje na Androidzie 6.0 albo 7.0. Wielu producentów jak np. Ferguson sprzedaje urządzenia, które są zarazem tunerem naziemnej telewizji cyfrowej DVB-T/DVB-T2 i cyfrowej telewizji kablowej DVB-C. Dzisiaj każdy telewizor posiada wbudowany tuner naziemny, więc producenci szukają nowych klientów w entuzjastach Android TV.

W przypadku chińskiego Mi Box pilot jest wyposażony w przycisk mikrofonu. Wystarczy go nacisnąć, aby wypowiedzieć nazwę teledysku, którego chcemy obejrzeć z portalu YouTube. Głosowo można wydać też polecenie „Uruchom Netflix”. Polecenia głosowe działają dość sprawnie w przypadku polskojęzycznych i anglojęzycznych teledysków. Pojawiają się jednak problemy przy tytułach piosenek w innych językach. Android TV i większością telewizorów ze smart TV można też sterować z poziomu smartfona (wystarczy pobrać aplikację w sklepie Google Play) albo komputera/laptopa (przeglądarka Google Chrome posiada opcję odtwarzania na ekranie telewizora, którego wykrywa domowe Wi-Fi).

Jakie aplikacje?

Największa zaleta systemu Android TV to ponad 3 tysiące dostępnych w nim aplikacji. Twórcy systemu operacyjnego polecają m.in. Netflix, platformę z wideo na żądanie dostępną na całym świecie z wyjątkiem Chin, Korei Północnej, Syrii i Krymu. W 2017 roku abonament opłacało 109 milionów ludzi na całym świecie, z czego aż 56,6 mln w Stanach Zjednoczonych. Dla porównania Canal+ chwalił się ostatnio 15,5 mln abonentów na całym świecie.

Dlaczego Netflix odnosi takie sukcesy? Oferuje tysiące filmów i seriali. Przede wszystkim amerykańskich, ale coraz częściej także z innych krajów. Mamy do dyspozycji np. australijską produkcję „Glitch”, w której zmarli wracają do świata żywych w tajemniczych okolicznościach. Wielu fanów ma też brazylijski serial „3%” o młodych ludziach z przyszłości, którzy muszą przejść śmiertelnie niebezpieczny turniej, aby dostać się do lepszego świata. Niemiecki serial kryminalny „Dark” również cieszy się popularnością. Wśród amerykańskich produkcji Netfliksa na uwagę zasługują remake’i popularnych horrorów, takich jak „Krzyk” czy „Mgła” albo serial o wehikule czasu „Timeless”. Fanom „Seksu w wielkim mieście” może spodobać się serial o kobietach do towarzystwa „Lista klientów”. Z kolei młodzi ludzie, którzy lubili kiedyś sagę „Zmierzch” powinni obejrzeć „Shadowhunters”. Osobom, które lubią seriale kostiumowe i historyczne, powinien spodobać się „Marco Polo”.

Od Canal+ czy HBO platforma Netflix różni się szybszą akcją w serialach. Niestety najciekawsze produkcje mają 1-2 sezony po pięć – dwadzieścia odcinków, przez które można przebrnąć przez parę dni. Na następny sezon trzeba czekać rok albo pół roku, choć na platformie zaczynają pojawiać się produkcje z nowymi odcinkami na bieżąco. Netflix, który zadebiutował z większością treści jedynie po angielsku, coraz poważniej patrzy na polski rynek. Na ulicach polskich miast trwa kampania reklamowa serialu „Czarne lustro”. Każdy odcinek przedstawia innych bohaterów i inne wymiary świata przyszłości, który może rozczarowywać. W jednym z odcinków widzimy np. społeczeństwo, w którym hierarchia zależy od liczby i wysokości polubień w portalach społecznościowych. Osoby z małą liczbą „like’ów” stanowią najniższą klasę.

Lada dzień ruszą zdjęcia do polskiej produkcji Netfliksa. Będzie opowiadała o Polsce, w której komunizm nigdy nie upadł. Zobaczymy w niej m.in. Andrzeja Chyrę, Roberta Więckiewicza, Michalinę Olszańską i Macieja Musiała. Reżyserem serialu, który nie ma jeszcze nazwy jest Agnieszka Holland, która dla amerykańskiego Netfliksa wyreżyserowała m.in. część odcinków kultowego serialu „House of Cards”. Netflix Original to bowiem główny oręż, którym platforma walczy np. z Canal+ i HBO. Jej seriale mogą bardziej podobać się pokoleniu Y, czyli urodzonym między latami 1980 a 2000 niż mniej dynamiczne produkcje typu „Młody papież” HBO. W Netfliksie fabuła jest bardziej sensacyjna, można zobaczyć wiele atrakcyjnych bohaterek i bohaterów, a nawet liczne wątki dotyczące mniejszości seksualnych. Netflix na jeden ekran w SD kosztuje 34 zł miesięcznie, na dwa ekrany w HD 43 zł a cztery ekrany w maksymalnej jakości 4K 52 zł. Pierwszy miesiąc jest za darmo. Trzeba tylko wpisać numer karty płatniczej albo kredytowej. Jeśli nie zrezygnujemy z usługi po bezpłatnym okresie, to pieniądze zostaną automatycznie pobrane z naszego konta.


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy.




Więcej z kategorii Daniel Gadomski


reklama
reklama
HOLLEX.PL - Twój sklep internetowy

Odbiornik Vu+ UNO 4K SE S2X FBC

Vu+ UNO 4K SE - najnowsza wersja tunera 4K od...

1 190 zł Więcej...

Konwerter Unicable II Inverto 32 tunery (5278) EVOBOX

Konwerter Unicable II marki Inverto pozwala na jednoprzewodową (szeregową) transmisję...

239 zł Więcej...

Modulator cyfrowy DVB-T HD Edision Lite

Modulator cyfrowy DVB-T HD Edision. Pozwala na konwersję sygnału video...

590 zł Więcej...
reklama